zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Środa, 3 grudnia 2008

Handel internetowy rujnuje Pocztę Polską

Michał Chudziński, 01-07-2008, 06:46, Komentarzy: 12

Szybki wzrost handlu internetowego oznacza niemałe kłopoty finansowe dla Poczty Polskiej. Dzisiejsza podwyżka cen usług tylko częściowo je rozwiąże. Kolejna jest tylko kwestią czasu.

Od dzisiaj obowiązuje nowy cennik usług świadczonych przez Pocztę Polską. Urząd Komunikacji Elektronicznej zgodził się, by podwyżki za niektóre z nich sięgnęły nawet 20 procent. Polski monopolista potrzebuje dodatkowych pieniędzy, które przeznaczy na podwyżki dla swoich pracowników, a także na rekompensowanie strat wynikłych z...przesyłania paczek.

Rynek, który dla prywatnych firm kurierskich jest źródłem sporych przychodów, dla Poczty Polskiej stanowi źródło strat. Ile firma straciła w zeszłym roku na przesłaniu 47 milionów paczek pozostaje niewiadomą, gdyż operator zasłania się tajemnicą handlową. Z uzasadnienia UKE dotyczącego zgody na podwyżki wynika jednak, że nawet po dzisiejszej zmianie cen usługa nie będzie rentowna.

Prezes InPostu, jednej z prywatnych firm pocztowych, uważa, że skoro 20-procentowa podwyżka cen nie rekompensuje strat Poczty, oznacza to, że firma jest źle zorganizowana i ma przerosty zatrudnienia. Do tego nie radzi sobie z rosnącą konkurencją.

To, co dla Poczty jest źródłem strat, dla jej konkurentów jest szansą na mocne wejście na rynek przesyłek. InPost szacuje, że wartość usług związanych z przesyłaniem towarów zamówionych w internecie może wynosić nawet 800 milionów złotych. Jest się więc, o co bić.

Wejście ze specjalną ofertą dla klientów sklepów internetowych planują w najbliższym czasie InPost oraz Kolporter. Firmy kurierskie sceptycznie podchodzą do handlu internetowego, stąd skupiają się głównie na firmach.

Kolporter chce oprzeć swoją usługę na salonikach prasowych, których ma w tym momencie około tysiąca w całym kraju. Tam klienci odbieraliby swoje zamówienia. Docelowo jednak takich punktów ma być 5-6 tysięcy. Testy nowej usługi mają zacząć się za rok.

Szybciej, bo jeszcze przed Bożym Narodzeniem chce ruszyć InPost. Na pierwszy ogień pójdzie 20 największych miast, później kolejne 30. Firma chce, by klienci mogli decydować, o której godzinie paczka ma zostać doręczona. Do zapowiedzi InPostu trzeba jednak podejść z pewną ostrożnością. Do Redakcji napłynęło niedawno bardzo dużo listów, w których Czytelnicy skarżyli się, że firma ta z jakością usług także jest na bakier.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Komentarze    Dodaj nowy     Zobacz wszystkie (12)  RSS  Śledź przez RSS
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:





fot. mBank





Praca w Dzienniku Internautów! - zobacz szczegóły

CafeNews
Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com