Kreowanie życia w komputerze - tworzenie organizmów podlegających ewolucji, podobnie jak to się dzieje w naturze - umożliwia program, opracowany przez informatyków z Politechniki Poznańskiej. Sztuczne życie to dziedzina z pogranicza biologii i informatyki, zajmująca się modelowaniem organizmów na komputerach. Jego cechą charakterystyczną jest przenikanie się możliwości, na jakie pozwalają te dwie dziedziny nauk. Zainteresowani możliwościami, jakie daje komputerowa symulacja...
, dr Maciej Komosiński i Szymon Ulatowski z Uczelnianego Centrum Obliczeniowego Politechniki Poznańskiej już kilka lat temu zaczęli pracować nad programem, który byłby prostym symulatorem świata. Stopniowo wzbogacany i udoskonalany program umożliwia dziś kreowanie "życia" - budowę organizmów i poddawanie ich ewolucji.
Celem projektu jest zbadanie możliwości ewolucji stworzeń w warunkach symulowanych, mniej lub bardziej zbliżonych do warunków życia na Ziemi. "Świat poddawany ewolucji w komputerze przypomina nasz, choć jest bardzo uproszczony" - wyjaśnia Komosiński.
Program Framsticks pozwala na trójwymiarową symulację stworzeń, o budowie fizycznej oraz układzie nerwowym (sieć neuronowa do przetwarzania sygnałów i sterowania organizmem) podlegającym ewolucji. Ewolucja ta może być bezkierunkowa bądź ukierunkowana, tzn. dążąca do wykształcenia pożądanych cech.
Cechy każdego organizmu, np. długość poszczególnych części, to na ile organizmy są śliskie, ich zdolność do pochłaniania energii - zapisane są w sztucznym genotypie. Genotypy te podlegają przypadkowym mutacjom - pewne ich elementy są dodawane lub usuwane. Dzięki temu organizmy różnicują się, specjalizują swe odnóża. "Muszą być dobre w jednej rzeczy, nie mogą doskonalić się we wszystkim" - wyjaśnia informatyk.
"Chcieliśmy uzyskać efekt sztucznego doboru" - mówi Komosiński. Rozmnażanie osobników o pewnych cechach daje określone efekty. "Jeśli rozmnażamy osobniki poruszające się, to po jakimś czasie uzyskamy populację osobników wyspecjalizowanych w szybkim poruszaniu się. Podobnie można uzyskiwać osobniki duże lub wysokie" - kontynuuje.
Można więc "hodować" stworzenia o wybranych cechach, np. prostej budowie i łatwości poruszania się, wytrzymałości, zdolności poszukiwania pożywienia czy unikania wrogów.
Autorzy podkreślają, że przy dużych możliwościach budowy organizmów, ich ewolucja prowadzić może do zaskakujących rezultatów i wykształcenia niezwykle złożonych zachowań.
Symulacje komputerowe wymagają jednak olbrzymich uproszczeń - zastrzega informatyk. "Nie można wiernie modelować świata. Nie chcieliśmy też rozbudować symulacji w nieskończoność". Wiele osób sądzi, że dodamy później skrzydła, pióra, receptory, i że w końcu wyhodujemy człowieka. Bardzo rozbudowana symulacja przestałaby być zrozumiała".
Autorzy starali się, by program był jak najbardziej przejrzysty, by mógł pełnić rolę edukacyjną. "Świat programu wzorujemy na rzeczywistości, zachowaliśmy pewne prawa fizyczne - grawitację, tarcie czy dynamikę. Reguły przypominają świat rzeczywisty, by dały się interpretować w sposób atrakcyjny i zrozumiały".
+ Strona i program:
-
http://www.frams.poznan.pl+ Źródło:
Polska Agencja Prasowa