Szykują się zmiany w Prawie telekomunikacyjnym, które dostosują tę ustawę do dyrektyw unijnych. Projekt nowelizacji zakłada, że klientom trudniej będzie odstąpić od umowy bez odszkodowania. Ponadto na operatorów nałożony zostanie obowiązek przechowywania danych o połączeniach internetowych przez dwa lata.
Jak pisze Gazeta Prawna w Ministerstwie Infrastruktury trwają prace nad gruntowną zmianą prawa telekomunikacyjnego. Co prawda projekt był już przyjęty przez Radę Ministrów, ale po zmianie rządu i on ulegnie modyfikacjom.
Zmienią się m. in. przepisy dotyczące odszkodowań za odstąpienie od umowy. Jeśli abonent korzystał z ulgi abonamentowej, to odszkodowanie będzie stanowiło równowartość zniżki za czas trwania umowy bez względu na to, czy rozwiązanie umowy miało miejsce po jej podpisaniu, czy tuż przed rozwiązaniem.
W projekcie przewidziano też, że w przypadku zerwania umowy przez abonenta przed upływem terminu ustalonego w umowie, wysokość ulgi zwracanej przez abonenta nie może przekroczyć wartości ulgi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od zawarcia umowy do jej rozwiązania.
Nowe przepisy nie będą już pozwalały klientom na zerwanie umowy bez konsekwencji w przypadku każdej zmiany regulaminu. Tak jest obecnie i rozwiązanie to nieraz krytykowała Komisja Europejska.
Zmieni się też sposób informowania abonentów o zmianach. W obecnej chwili operator musi informować o fakcie dokonania zmian w regulaminie, ale nie musi podawać treści tych zmian. Ustawodawca chce, aby w przyszłości abonent nie był zmuszony do samodzielnego ustalania, jakie zmiany zaszły.
Zmiany, które będą najbardziej przykre dla operatorów dotyczą służby dla państwa. Jak pisze GP, nowelizacja przewiduje, że będą oni musieli posiadać plan reakcji na okoliczność działań terrorystycznych, klęsk żywiołowych czy awarii. Doprecyzowane zostaną również przepisy dotyczące współpracy z Policją, ABW itd.
Poszerzeniu ulegnie katalog danych, które operatorzy będą musieli przechowywać (a także chronić przed zniszczeniem, zmianą lub bezprawnym przetwarzaniem). Teraz dostawcy usług muszą przechowywać dane lokalizacyjne, billingi i te, które są potrzebne do przekazywania komunikatów w sieciach. Ustawodawca chce, aby w przyszłości zatrzymywali oni także dane o usłudze i osobach, które z niej skorzystały.
Przepisy unijne wymagają, aby dane tego typu były przechowywane przez dwa lata. Jest to maksymalny czas wymagany dyrektywą. W przypadku połączeń internetowych mógłby on wynosić tylko 6 miesięcy, ale nasze władze najwyraźniej nie chcą liczyć się z kosztami, jakie będą musieli ponieść operatorzy.
| Komentarze |
Dodaj nowy Śledź przez RSS
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 15:50 | książki dla kobiet...... |
| 14:56 | Pożyczanie gier kontra licencja... |
| 14:32 | Niemożliwe przeciąganie ikonek na pulpicie.... |
| 14:28 | problem z dyskiem SATA i IDA... |
| 13:50 | Darmowy hosting... |
| 12:35 | Problem z Dev C++... |
| 05:26 | Łupież...... |
| 23:52 | netia... |
| 23:45 | problem z internetem... |
| 23:33 | Pytanie dotyczące Netii... |

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |