zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Sobota, 22 listopada 2008

Jesteś grubą rybą? Uważaj na whaling!

Marcin Maj, 29-04-2008, 07:44, Komentarzy: 9

Większość z nas uważa, że oszukańcze e-maile są adresowane do milionów nierozgarniętych ludzi i mają zawsze masowy charakter. W ostatnim czasie zaobserwowano jednak phishing adresowany do konkretnych osób zajmujących wysokie stanowiska. E-maile te wyglądają zwykle jak oficjalne pismo.

Prezesi i dyrektorzy przedsiębiorstw to świetny cel. Infekując ich komputery cyberprzestępcy mogą pozyskać cenne informacje. Atak ułatwia fakt, że "grube ryby" otrzymują sporo oficjalnej korespondencji.

W tym miesiącu przechwycono kilka phishingowych wiadomości, adresowanych do takich odbiorców. Wyglądały one jak wiadomości z sądu z wezwaniem do stawienia się na rozprawę. Przygotowany starannie list zawierał dane wezwanego, numer rzekomej sprawy itd. Był w nim również link do kopii dokumentu z większą ilością informacji.

Kliknięcie w link owocowało zainstalowaniem keyloggera czyli programu, który zapisuje ciągi znaków wpisywane z klawiatury i przekazuje je do swojego twórcy. Mniej niż 40% komercyjnych programów antywirusowych było w stanie wykryć keyloggera ukrytego za linkiem.

W USA tego typu wiadomości rozesłano już na tyle dużo, aby dwa sądy w Kalifornii opublikowały ostrzeżenia na ten temat. Ataki tego typu określono terminem "whaling" (wielorybnictwo) co ma odnosić się do "łowienia grubych ryb".

Jedną z niedoszłych ofiar oszustów był Steve Kirsh z Propel Software Corp. Przyznał, że po otrzymaniu maila po prostu przesłał go do swojego prawnika. Ten otworzył link po czym zorientował się, że coś jest nie w porządku.

Eksperci z University of Illinois po przeanalizowaniu e-maili i ruchu sieciowego doszli do wniosku, że atak mógł być skuteczny w przypadku nawet 2 tys. osób. Najwyraźniej więc oszuści mają powody do zadowolenia. 

Guy Bunker z firmy Symantec zauważa, że w przypadku whalingu nic się nie zmienia - nadal istotą ataku jest wykorzystanie ludzkiej słabości. W "tradycyjnym" phishingu tą słabością jest strach – oszuści najczęściej grożą, że zaktualizowanie danych jest potrzebne do działania konta w danym serwisie. Z kolei w przypadku whalingu tą słabością jest brak czasu i rutyna.

Warto pamiętać, że każdy może być celem ataku, a oszukańczy e-mail może wyglądać naprawdę przekonująco. Ponadto warto pozbyć się nawyku natychmiastowego działania (klikania, odpowiadania) po otrzymaniu korespondencji.

Komentarze    Dodaj nowy     Zobacz wszystkie (9)  RSS  Śledź przez RSS
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:












Praca w Dzienniku Internautów! - zobacz szczegóły

CafeNews
Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com