Darmowa przeglądarka mobilna obsługująca m. in. Flash, Quicktime, AJAX i Javascript zostanie wypuszczona na rynek przez mało jeszcze znaną firmę Skyfire. Nowy produkt daje dostęp do wszystkich funkcjonalności serwisów internetowych i wygląda bardzo obiecująco.
Przeglądarka udostępniona przez Skyfire (firmę założoną w czerwcu ubiegłego roku) pozwala na wyświetlanie stron internetowych, które wyglądają identycznie jak na ekranie komputera. Powiększanie stron odbywa się za pomocą szarego prostokąta, którym użytkownik wskazuje obszar do powiększenia.
Po stronie klienta znajduje się przeglądarka z paskiem adresu, zakładkami i historią. Co jednak ciekawe, renderowanie strony internetowej odbywa się za pomocą serwera-pośrednika, który kompresuje stronę (wraz z dynamicznymi elementami) i przesyła ją do telefonu. Wykorzystywany jest do tego efektywny protokół, nad którym prace trwały 18 miesięcy.
Operatorem serwera renderującego strony jest firma Skyfire. Jej przedstawiciele zapewniają, że dodatkowa wymiana danych miedzy serwerem a urządzeniem przenośnym nie przyczynia się do wydłużenia czasu ładowania strony, ponieważ serwer radzi sobie z wieloma zadaniami szybciej niż telefon. Opóźnienie związane z nawiązywaniem połączenia z serwerem jest zrekompensowane szybszym ładowaniem się strony.
W ocenie komentatorów żadna z mobilnych przeglądarek nie udostępnia obecnie tak wielu funkcjonalności serwisów internetowych. Zbliżone możliwości ma przeglądarka tabletu internetowego Nokia N810. Produkt Skyfire ma jednak szansę zaistnieć na większej liczbie urządzeń. Obecnie działa ona na urządzeniach z systemem Windows Mobile 5 oraz 6, ale w przyszłości mają się pojawić wersje dla Symbiana, Google Androida oraz iPhone (gdy tylko pojawi się SDK)
Obecnie przeglądarka Skyfire jest w fazie pierwszych testów. Mogą się do nich zapisać użytkownicy posiadający numer telefonu w USA. Potem produkt zostanie udostępniony do testów publicznych. Obecnie jego działanie można obejrzeć na filmie:
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej