zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Piątek, 21 listopada 2008

SMS-owy serwis Ery powodem problemów

Marcin Maj, 25-01-2008, 11:14, Komentarzy: 4

Zamieszczając anons w SMS-owym serwisie towarzyskim można podać dowolny, zwrotny numer telefonu. Umożliwia to "podłożenie świni" wybranej osobie, jeśli tylko znamy jej numer. Dotkliwie przekonał się o tym pewien warszawski przedsiębiorca, którego sprawą zajmie się Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu - czytamy w Money.pl.

Problemową usługą są kanały SMS. Włączając odpowiednią opcję w telefonie można wysyłać własne wiadomości, które trafią do wszystkich użytkowników usługi. Z kanałów 21-25 można odbierać oferty matrymonialne. Aby wysłać anons wystarczy podać treść ogłoszenia i zwrotny numer telefonu, którego nie weryfikuje nikt.

Pewnego pechowego dnia (w roku 2006) w serwisie SMS o nazwie "Razem" pojawiła się wiadomość takiej treści:

Młody przystojny zrobi wszystko za 50 PLN. [tu numer telefonu]

Zwrotny numer telefonu należał do Tomasza W., który wcale nie miał ochoty na robienie wszystkiego za 50 zł i nie był autorem ogłoszenia. Mimo to do połowy maja 2007 otrzymywał do kilkunastu propozycji dziennie, nierzadko wulgarnych.

Poszkodowany nie chciał zmieniać numeru telefonu, bo wykorzystywał go do kontaktu z kontrahentami. Wystąpił do operatora (Era) o zablokowanie dalszej publikacji anonsu, ale na prośbę zareagowano późno. Jako rekompensatę operator zaoferował... promocyjną ofertę.

Jak podaje Money.pl, autorem wiadomości był jeden z pracowników Biura Obsługi Abonenta, przeciwko któremu toczy się obecnie postępowanie karne. Nie zmienia to jednak faktu, że operator nie dostrzega nieprawidłowości w działaniu serwisu towarzyskiego i odmawia wypłacenia odszkodowania za pomówienie. Tymczasem Tomasz W. domaga się odszkodowania właśnie od operatora, który mimo jego próśb nie wprowadził do serwisu żadnych zabezpieczeń.

Rzecznik prasowy Ery powiedział serwisowi Money.pl, że operator ma możliwość zablokowania umieszczania danego numeru w serwisie SMS, ale następuje to dopiero po zgłoszeniu nieprawidłowości.

W ocenie operatora czyny zarzucane konsultantowi nie były bezpośrednio związane z obowiązkami, a szkoda została wyrządzona poza godzinami pracy. Poza tym, według ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, operator jest zwolniony z odpowiedzialności za przechowywane lub przekazywane dane. Prawnicy przyznają, że Era ma tutaj racje, ale jednocześnie wskazują na to, że sposób działania serwisu SMS jest niewłaściwy.

Polski sąd i prokuratura nie były zainteresowane prowadzeniem postępowania przeciwko operatorowi. Nieprawidłowościami w toku postępowania prawdopodobnie zajmie się Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Więcej na ten temat w serwisie Money.pl: Zrobię wszystko za 50 złotych
Źródło: Money.pl
Komentarze    Dodaj nowy     Zobacz wszystkie (4)  RSS  Śledź przez RSS
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:












Praca w Dzienniku Internautów! - zobacz szczegóły

CafeNews
Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com