Pakiet produktów adresowany do różnego rodzaju urzędów lokalnych został zaprezentowany przez Microsoft w czasie konferencji Government Leaders Forum-Europe w Berlinie. Firma z Redmond chce przekonać, że jej nowa platforma to opłacalne rozwiązanie, które przyczyni się do prawdziwej informatyzacji społeczeństw.
Nowy pakiet produktów nosi nazwę Citizen Service Platform (CSP). Obejmuje aplikacje i szablony dostosowane do potrzeb urzędów działających na poziomie lokalnym i regionalnym w Europie I USA. Platforma jest zbudowana w oparciu o takie produkty jak Windows Live, Office Live, Virtual Earth, MS Office SharePoint Server, Windows Sharepoint Services oraz MS Dynamics CRM.
CSP będzie można wykorzystać do różnych zadań: tworzenia portali, zarządzania dokumentami, tworzenia baz danych dostępnych dla różnych agencji, tworzenia systemów alarmowych opartych o usługę SMS itd.
Dostarczanie oprogramowania do sektora publicznego to dla Microsoft żadna nowość, ale gigant postanowił się teraz szczególnie skupić na władzach miast i regionów. Z badań przeprowadzonych przez firmę Capgemini na zlecenie Microsoft wynika, że 80% różnego rodzaju usług publicznych jest świadczonych właśnie przez urzędy na poziomie lokalnym. Jednocześnie jednak to właśnie te urzędy są słabo wyposażone.
Nowa strategia Microsoft wydaje się minimalnie spóźniona, bo w całej Europie obserwuje się coraz większe naciski na stosowanie rozwiązań opartych o standardy otwarte, które nie uzależniają administracji od jednego dostawcy. Również nowe dochodzenia antymonopolowe nie służą promocji rozwiązań Microsoft.
W Holandii parlament ustanowił już przepisy, które nakazują wybór otwartego odpowiednika jeśli tylko jest on dostępny. Agencje rządowe powinny do końca maja podporządkować się nowym zasadom, a władze lokalne mają czas do końca roku. Dążenie do podobnej polityki da się zaobserwować w innych krajach.
Przedstawiciele Microsoft i komentatorzy jak na razie nie wierzą w zagrożenie dla produktów z Redmond. W ich ocenie tego typu przepisy nie zawsze wpływają na rzeczywistość. Poza tym firma z Redmond ciągle ma szansę na to, aby jej format dokumentów (OpenXML) został uznany za standard ISO. To pomoże w promowaniu rozwiązań z Redmond jako właściwych dla sektora publicznego.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Każdego dnia z Facebooka korzysta ponad 400 milionów osób, a zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo sprawdza 26 miliardów wpisów oraz 2 biliony kliknięć w linki. Taka ilość użytkowników i przekazywanych informacji powoduje, że na Facebooku aktywnie działają również przestępcy, których celem jest czerpanie zysków z aktywności użytkowników oraz kradzież ich tożsamości. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej