Sieciowa strzelanka zatytułowana Battlefield Heroes zaprezentowana wczoraj przez potentata branży rozrywkowej ma być udostępniana w innym niż tradycyjny modelu biznesowym. Gra będzie darmowa, ale zawierać ma reklamy.
Battlefield Heroes to luźno nawiązująca do serii gier wojennych Battlefield strzelanka utrzymana w komiksowej konwencji. Jej premierę zapowiedziano wczoraj na odbywającej się w Monachium konferencji Digital, Life, Design (DLD). Gra ma być pierwszą z serii darmowych gier EA dostępnych według modelu biznesowego "Play 4 Free" (graj za darmo).
Grę będzie można ściągnąć za darmo, nie będą też pobierane żadne opłaty za możliwość grania przez internet. Zamiast tego, gra będzie zawierała reklamy i wzbogacona będzie o system mikropłatności, dzięki którym można będzie dokonać kilka kosmetycznych zmian.
Co ciekawe, reklamy nie będą wyświetlały się w żadnym miejscu podczas rozgrywki, jedynie na ekranach powitalnych gry i na jej stronie domowej. Dzięki mikropłatnościom nie będzie można natomiast zyskać przewagi w grze. Przykładowo, będziemy mogli swojej postaci dokupić zawadiacki kapelusz, ale zakup broni dokonującej więcej szkód nie będzie już możliwy.
Pomysł na taki model biznesowy w rozrywce elektronicznej nie jest nowy. EA już jakiś czas temu uruchomiła darmową wersję gry FIFA dla graczy z Południowej Korei. Gra w nią pięć milionów osób, które generują amerykańskiemu przedsiębiorstwu przychody rzędu miliona dolarów miesięcznie.
Premiera gry zapowiedziana jest na lato tego roku. Dostępna będzie jedynie do ściągnięcia przez internet, nie będzie jej można kupić w sklepach.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Każdego dnia z Facebooka korzysta ponad 400 milionów osób, a zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo sprawdza 26 miliardów wpisów oraz 2 biliony kliknięć w linki. Taka ilość użytkowników i przekazywanych informacji powoduje, że na Facebooku aktywnie działają również przestępcy, których celem jest czerpanie zysków z aktywności użytkowników oraz kradzież ich tożsamości. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej