Zbiór około 1 miliona zdań z wysokiej jakości tłumaczeniami na 22 języki UE został udostępniony przez Komisję Europejską. Będą z nich mogli korzystać twórcy oprogramowania, którzy pracują nad translatorami i innymi narzędziami językowymi (jak np. systemy klasyfikacji tekstów, narzędzia sprawdzania pisowni i gramatyki itd.).
Zbiory tłumaczeń, w których posiadaniu są instytucje europejskie są jedyne w swoim rodzaju. Ze względu na wymóg tłumaczenia prawodawstwa unijnego na wszystkie 23 oficjalne języki, instytucje UE produkują więcej tekstów wielojęzycznych niż jakakolwiek inna organizacja. Służby tłumaczeniowe pracują w 253 możliwych kombinacjach par języków. Jak podaje KE, Rocznie powstaje około 1,5 mln stron tłumaczeń.
Stworzone w ten sposób zasoby mogą znacznie ułatwić prace twórcom systemów tłumaczenia maszynowego. Tego typu programy zazwyczaj korzystają z bazy przetłumaczonych zdań, aby potem za pomocą metod statystycznych znaleźć najlepszą konstrukcje językową dla tłumaczenia danego wyrażenia.
Nierzadko twórcy takich programów musieli poświecić sporo czasu na tworzenie bazy zdań i korzystali z dokumentów dostępnych w internecie. Teraz Komisja udostępniła ogromny zbiór zdań odpowiednio oznaczonych aby programiści dokładnie wiedzieli gdzie szukać tłumaczeń danego wyrażenia.
Zaletą zbioru zdań udostępnionego przez KE jest nie tylko wielkość, ale także specjalistyczny charakter. Znajdują się w nim tłumaczenia m. in. z zakresu technologii informatycznych, telekomunikacji, prawa pracy, rolnictwa i rybołówstwa. Ponadto dostępne są tłumaczenia w językach takich jak łotewski czy litewski podczas gdy większość dokumentów dostępnych w internecie to tłumaczenia pomiędzy popularnymi językami takimi jak francuski i angielski.
Komisji Europejskiej opłaca się udostępnianie swoich zbiorów. Dobre translatory komputerowe - jeśli powstaną - będą szybkie, tanie i przyczynią się do większej dostępności informacji online dla ludzi z mniejszości językowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Każdego dnia z Facebooka korzysta ponad 400 milionów osób, a zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo sprawdza 26 miliardów wpisów oraz 2 biliony kliknięć w linki. Taka ilość użytkowników i przekazywanych informacji powoduje, że na Facebooku aktywnie działają również przestępcy, których celem jest czerpanie zysków z aktywności użytkowników oraz kradzież ich tożsamości. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej