Kupił na aukcji kałasznikowa, teraz ma problemy

Marcin Opolski, 18-01-2008, 13:39

Pracownicy CBŚ obserwując aukcje, na których można nabyć broń sprowadzaną z Czech, namierzyli znanego wykładowcę Uniwersytetu Śląskiego. W trakcie przeszukania jego mieszkania odnaleziono 14 egzemplarzy broni palnej, w tym zakupiony na Allegro AK-47 (czyli kałasznikow).

Broń zbada teraz biegły, którego zadaniem będzie ocena, czy nadawała się ona do użytku. Jeśli okaże się, że tak, wykładowcę spotka zarzut bezprawnego posiadania broni, za co grozi od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności. Podobny zarzut spotkał już kilka osób, które w posiadanie broni weszły w identyczny sposób - donosi Gazeta Wyborcza

O tym, że Centralne Biuro Śledcze od jakiegoś czasu monitoruje aukcje na Aukro (czeskim Allegro) pod kątem handlu bronią pisaliśmy w Dzienniku Internautów w październiku ubiegłego roku. Funkcjonariusze CBŚ podejrzewają, że w ten sposób zbroją się polscy gangsterzy.

Czeskie prawo wobec handlu bronią jest dużo łagodniejsze od polskiego i pozwala na sprzedaż broni nienadającej się do użytku. Często jednak wystarczą drobne naprawy, aby broń znów działała. W wyniku obserwacji polskich aukcjonerów sprowadzających do kraju nabytą w ten sposób broń CBŚ zabezpieczyło już dziesiątki pistoletów i karabinów maszynowych, a nawet... wyrzutnię pocisków przeciwpancernych.

Wspomniany wykładowca tłumaczy, że jest jedynie kolekcjonerem broni, natomiast zakupiony przez niego AK-47 był w stanie uszkodzonym. Potwierdza to atest czeskiego rusznikarza. Profesor zapewnia, że jest spokojny co do opinii biegłego.
Źródło: Gazeta Wyborcza

Warto przeczytać:

Tematy pokrewne:  

tag prawotag CBŚtag brońtag Aukrotag aukcjetag Allegro

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
Komentarze archiwalne    Zobacz wszystkie (6)
To warto przeczytać

fot. andreas













Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: