W internecie coraz częściej pojawiają się oszukańcze witryny, których ofiarami padają osoby poszukujące pracy. Cyberprzestępcy kradną ich dane, aby dzięki nim prowadzić proceder prania brudnych pieniędzy. Z oszustwami tego typu starają się walczyć sami internauci.
Przestępczy proceder określany jako money-mules polega na wykorzystaniu legalnych kont bankowych nieświadomych osób w celu transferowania skradzionych pieniędzy z jednego kraju do drugiego. Rozpoczyna się on zwykle od utworzenia specjalnej strony WWW adresowanej do osób poszukujących pracy.
Jak podaje F-Secure, cyberprzestepcy umieszczają oferty pracy na prawdziwych witrynach lub tworzą ich imitacje, które nieznacznie różnią się od legalnych stron. Za korzystanie z ofert pracy należy uiścić niewielką opłatę. Ofiary nierzadko same udostępniają przestępcom część swoich danych.
Przestępcy korzystając z metod phishingu, trojanów bankowych i keyloggerów uzyskują pełny dostęp do konta ofiary i za jego pomocą przelewają środki finansowe na konta docelowe. W ten sposób ludzie poszukujący zatrudnienia przez internet stają się nieświadomymi uczestnikami procederu prania pieniędzy.
Policja i banki starają się wykrywać tego typu przestępstwa, ale osoby wykorzystywane do szmuglowania pieniędzy są ostatnim ogniwem łańcucha, najprostszym do zidentyfikowania. W efekcie cierpią one z powodu zamrożonych na czas dochodzenia kont i innych sankcji karnych.
Walkę z procederem podjęli wolontariusze. Jedną z witryn poświęconych walce z praniem pieniędzy jest Bob (www.bobbear.co.uk). Strona ta ujawnia zasady funkcjonowania cybergangów i publikuje newsy o podejrzanych firmach.
Cyberprzestępcy podejmowali już działania przeciwko witrynie. Jedna z takich akcji polegała na stworzeniu jej imitacji, która stylistyką i zawartością sugerowała, iż służy ona do rozsyłania spamu. W rezultacie niektórzy spośród dostawców internetu zablokowali prawdziwą witrynę.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej