Brutalna gra, w której wcielamy się w rolę naukowca-psychopaty, będzie jednak dostępna na rynku Wielkiej Brytanii. Producent tytułu, Rockstar Games, wygrał z cenzorami przed tamtejszym Filmowym Komitetem Apelacyjnym (VAC).
Brytyjska Rada Klasyfikacji Filmów (BBFC) zakazała sprzedaży tytułu na lokalnym rynku w czerwcu br. - dzień później podobną decyzję podjął jej irlandzki odpowiednik.
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, iż gra cechuje się wysokim stopniem brutalności i znieczulicy, gdzie zachęca się do "intuicyjnego zabijania bez żadnej litości". BBFC byłaby skłonna dopuścić produkt po usunięciu najbardziej drastycznych scen, ale ogólny charakter produktu sprawia, iż zabieg ten jest niemożliwy do przeprowadzenia.
Był to drugi taki przypadek w historii. W 1997 zakazano sprzedaży gry Carmageddon, który jednak zniesiono po dokonaniu kilku modyfikacji.
Zakaz sprzedaży na tak ważnym rynku wiązałby się z dużymi stratami dla producenta. Rockstar Games postanowił więc odwołać się od decyzji - okazuje się, że skutecznie. VAC uchylił postanowienie BBFC, a pełne uzasadnienie swego kroku ma opublikować w nadchodzących dniach. Gra będzie mogła być sprzedawana osobom "od 18 lat".
Rockstar już zapowiedział rychłe rozpoczęcie działań promocyjnych związanych z wprowadzeniem tytułu do brytyjskich sklepów. Tymczasem BBFC zapowiada, że dopiero po zapoznaniu się z pełnym stanowiskiem VAC podjęta zostanie decyzja w sprawie dalszych działań.
Wprowadzanie gry na inne rynki również nie odbyło się bez problemów. Produkt musiał zostać ocenzurowany m.in. we Włoszech, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych. Na tym ostatnim rynku gra weszła z tego powodu ze sporym opóźnieniem. W zeszłym miesiącu odkryto, iż wersja dla PSP nadal zawiera wycięte elementy, co wywołało kolejne zamieszanie wokół producenta.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej