Tak można określić najnowszy model telefonu komórkowego w ofercie NTT DoCoMo, który został specjalnie zaprojektowany dla dzieci. Głównym celem telefonu o symbolu F801i jest umożliwienie kontroli oraz zwiększenie poczucia bezpieczeństwa tak wśród najmłodszych, jak i ich rodziców.
Aparat F801i posiada wbudowany głośny alarm, lokalizator w systemie GPS umożliwiający namierzenie oraz pilota-stróża.
W przypadku, gdy dziecko znajdzie się w niebezpieczeństwie ma możliwość uruchomienia alarmu przy pomocy jednego przycisku. Telefon zacznie wtedy świecić oraz wyć z natężeniem 100 decybeli. Jednocześnie do rodziców malucha zostanie wysłany e-mail, w którym - dzięki wbudowanemu systemowi GPS - zostaną poinformowani o aktualnej lokalizacji dziecka. Możliwe jest także wysłanie rodzicom informacji o swojej lokalizacji bez konieczności uruchamiania głośnego alarmu.
Nowością jest dołączany do telefonu pilot, pełniący funkcję stróża. Gdy F801i znajdzie się w większej, niż określona od niego odległości, pilot automatycznie wyśle polecenie blokady słuchawki, by korzystanie z niego stało się niemożliwe dla osób postronnych. Z kolei jeśli dziecko zapomni, gdzie telefon się znajduje, ten zacznie dzwonić, gdy dystans od dziecka będzie mniejszy niż 10 metrów. Co więcej, jeśli F801i przez dłużej niż 5 minut znajdować się będzie w większej, niż określona odległości od dziecka, rodzice zostaną o tym fakcie powiadomieni pocztą elektroniczną.
Telefon zapewnia ponadto dostęp do internetu. Zablokowano w nim jednak możliwość wchodzenia na strony przeznaczone dla dorosłych. Inna funkcja uniemożliwić może korzystanie z dostępu do Sieci między w określonych godzinach.
To już drugi tego typu aparat w ofercie NTT DoCoMo. Sprzedaż pierwszego modelu, wydanego w 2006 roku, nie przekroczyła 500 tys. sztuk. Producentem telefonu jest Fujitsu. Na rynku japońskim pojawi się on pod koniec grudnia br. Firma nie planuje jego sprzedaży w innych krajach.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej