Konsumenci, którzy oskarżyli Microsoft o nieuczciwe stosowanie nalepek "Windows Vista Capable" chcą, aby ich pozew stał się pozwem class-action czyli takim, w którym za poszkodowanych uznaje się wszystkich mieszkańców USA. Microsoft utrzymuje, że nalepki były stosowane właściwie, ale nawet przedstawiciel firmy nie wiedział jak wyjaśnić ich znaczenie.
Przedstawiciele Microsoft ostrzegali, że oznaczenie komputera w taki sposób informuje jedynie o spełnieniu minimalnych wymagań dla edycji Home Basic. Posiadacze takich "nadających się" komputerów często nie byli w stanie uruchomić droższych edycji Windows Vista ze słynnym interfejsem Aero i innymi funkcjami, którymi Microsoft chwalił się w reklamach.
W marcu bieżącego roku do sądu do sądu w Waszyngtonie trafił pozew w tej sprawie sporządzony w imieniu Dianne Kelley. Autorka pozwu uważa, że wspomniane nalepki wprowadzają w błąd. Teraz pozew może zmienić swój status na "class-action". Jeśli do tego dojdzie, autor pozwu będzie występował w imieniu wszystkich mieszkańców USA.
Microsoft broni się twierdząc, że od początku informował o tym co oznacza nalepka "Windows Vista Capable" i prowadził na swoich stronach akcję edukacyjną, która miała uświadomić klientom na co pozwala każda edycja i jakie są wymagania sprzętowe. Wprowadzono również nalepkę "Premium Ready", aby odróżnić maszyny dla bardziej zaawansowanych edycji.
Oskarżyciele twierdza jednak - nie bez słuszności - że nie każdy klient musi odwiedzać strony Microsoftu i czytać serwisy informacyjne poświęcone rynkowi IT. Wskazują oni również na to, że nawet pracownik Microsoftu nie potrafił dobrze wyjaśnić znaczenia nalepki "Windows Vista Capable".
W zeznaniu, które prawnicy Dianne Kelley przedstawili dwa tygodnie temu, Mark Croft (kierownik marketingu Microsoft) stwierdził, że sporna nalepka oznacza, iż komputer PC będzie w stanie obsłużyć "każdą wersję Windows Vista". Po dziesięciominutowej konsultacji z prawnikami Croft poprawił się i stwierdził, że w rzeczywistości słowo "nadający się" (ang. capable) miało oznaczać, iż komputer będzie w stanie "obsłużyć wersję Windows Vista".
Prawnicy Kelley zapytali również o to, czy Microsoft robił jakiekolwiek badania na temat tego, w jaki sposób konsumenci mogą zrozumieć wyrażenie "Windows Vista Capable". Croft przyznał, że takich badań nie było.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej