Bezzałogowy samochód o nazwie Boss przejechał w warunkach zbliżonych do ruchu miejskiego 85 km w czasie 6 godzin. Wszystko bez żadnej pomocy ze strony człowieka. Jego twórcy zabiorą do domu 2 miliony dolarów, które były nagrodą w wyścigu pojazdów-robotów zorganizowanym przez agencję DARPA.
Zwycięski Boss to zmodyfikowany Chevrolet Tahoe. Jest dziełem ekipy Tartan Racing, w której znaleźli się naukowcy z Carnegie Mellon University oraz inżynierowie General Motors.
Boss był jednym z sześciu samochodów-robotów, który ukończył zorganizowany przez DARPA wyścig. W wydarzeniu wzięło udział 11 pojazdów, ale nie wszystkie dojechały do mety z powodu zderzeń i problemów technicznych.
Wyścig, który odbył się w bazie Amerykańskich Sił Powietrznych w Victorville, wymagał od pojazdów poruszania się w warunkach zbliżonych do miejskich. Pojazdy mijały budynki, poruszały się ulicami jedno- i dwukierunkowymi, przejeżdżały przez skrzyżowania. Każdy z nich musiał uważać na pozostałych uczestników wyścigu, oraz na 30 innych aut kierowanych przez ludzi.
Jednym z rozwiązań technicznych pozwalających Bossowi na zwycięstwo był Lidar - obrotowy skaner terenu składający się z 64 laserów obracających się z prędkością 10 razy na sekundę. Dzięki niemu Boss zdobywał informacje o ruchomych i nieruchomych przedmiotach w otoczeniu i mógł precyzyjnie ocenić odległość.
Na uwagę zasługuje nie tylko fakt, że aż sześc aut ukończyło wyścig, ale również to, że poważniejszych wypadków właściwie nie było. Biorąca udział w wyścigu ciężarówka TerraMax wjechała w budynek. Była również kolizja dwóch aut robotów, ale zniszczenia były na tyle niewielkie, aby mogły one kontynuować wyścig. Warto dodać, że we wszystkich autach zastosowano tzw. kill-switch, czyli wyłącznik pozwalający ludziom na natychmiastowe zatrzymanie auta.
Efektowna wygrana Bossa i cały wyścig pokazują, że auta sterowane automatycznie to już nieodległa przyszłość. Larry Burns z General Motors uważa, że mogą się one pojawić na drogach już w 2015 roku.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej