Twórcy popularnego trackera The Pirate Bay widzą przyszłość swego serwisu.. bez protokołu BitTorrent. Rozpoczęli oni pracę nad nową technologią transmisji danych, która w niedalkiej przyszłości ma zastąpić dotychczas używany protokół.
Administratorzy "Pirackiej Zatoki" nieustannie zaskakują nowymi przedsięwzięciami, dbając tym samym o stały rozgłos w mediach. Wystarczy wspomnieć o niedawnym przejęciu dawnej domeny Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI), czy też zapowiedzi uruchomienia substytutu zamkniętego niedawno popularnego trackera OiNK.
Tym razem TPB planuje ze swymi działaniami wyjść poza samo tworzenie nowych serwisów internetowych - programiści rozpoczęli pracę nad nowym protokołem transmisji, który ma zastąpić BitTorrenta i stać się nowym dominującym sposobem wymiany danych w sieciach p2p. Jej podstawą mają być pliki .p2p, do których migracja z .torrent nie powinna stanowić większego problemu.
Główną ideą przyświecającą tym pracom jest chęć wyparcia komercyjnego protokołu należącego do BitTorrent Inc. Firma postanowiła zamknąć kod źródłowy niektórych rozwiązań, które w ostatnim czasie zostały dodane do protokołu. Taka sytuacja, zdaniem TPB, daje właścicielowi protokołu zbyt dużo władzy i stwarza niebezpieczeństwo dla swobodnej wymiany materiałów.
Przy pracach wzięte zostaną również pod uwagę takie problemy jak wypuszczanie fałszywych plików .torrent przez spamerów bądź organizacje fonograficzne i kinematograficzne, chcące pozwać internautów za wymianę nieautoryzowanych materiałów. Dzięki optymalizacji wykorzystania przepustowości łącz internetowych, sama transmisja danych ma być jeszcze sprawniejsza.
Pierwsza wersja kodu ma zostać udostępniona na początku przyszłego roku. Operatorzy innego popularnego trackera w sieci - MiniNova.org już wyrazili zainteresowanie przedsięwzięciem i obiecują, że w razie jego powodzenia ich serwis będzie wspierał nowy format.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej