Przy okazji zbliżającego się Halloween warto przypomnieć internautom - szczególnie tym początkującym - że zombie to nie tylko filmowe "żywe trupy", błyskawicznie zwiększające swoje szeregi poprzez zarażanie kolejnych ofiar. Mianem zombie określa się także zainfekowane komputery, używane przez cyberprzestępców do przejmowania kontroli nad innymi jednostkami w sieci.
Użytkownik komputera zombie najczęściej nie jest świadomy tego, że jego system (zwykle jest to system Windows) został zainfekowany. Kiedy podłącza się do internetu, jego zombie stara się zarażać kolejne komputery w Sieci, w efekcie tworząc sieć zainfekowanych maszyn, które określa się nazwą botnet.
Sieci takie mogą składać się z różnej liczby komputerów zombie - największe z wykrytych dotychczas botnetów liczyły 500 tys., a nawet półtora miliona zainfekowanych maszyn.
Botnet jest organizowany, a następnie kontrolowany przez cyberprzestępców. Mogą oni wykorzystywać możliwości takiej sieci poprzez wynajem innym przestępcom lub na własne potrzeby. Przy pomocy podłączonych do botnetu komputerów zombie można nie tylko rozprowadzać wirusy, czy też "werbować" kolejne ofiary, ale także rozsyłać na wielką skalę spam, składować na dyskach zombie pliki z nielegalnymi materiałami, czy też przeprowadzać różnego typu ataki na inne komputery, na których umieszczone są np. serwisy internetowe, banki, itd.
Głównym celem takich działań jest oczywiście zarabianie pieniędzy.
Najczęściej w sidła botnetu wpadają komputery z systemem Windows. Szczególnie narażone są te maszyny, których właściciele, nieświadomi zagrożeń internetowych, po raz pierwszy podłączają się do internetu. System Windows takich komputerów najczęściej nie posiada najnowszych aktualizacji bezpieczeństwa, jeśli posiada dodatkowe oprogramowanie zabezpieczające to niejednokrotnie jest ono przestarzałe, albo zawiera nieaktualne bazy wirusów.
Do botnetów trafiają także bardzo często komputery nieostrożnych użytkowników internetu, którzy nie stosują zabezpieczeń w postaci, np. filtrów antyspamowych, klikają w odnośniki podsyłane im - czy to w e-mailach, czy przez komunikator - przez nieznajomych, odwiedzają strony pornograficzne oraz klikają w linki na niesprawdzonych pod względem zaufania witrynach.
Są to tylko niektóre z przyczyn, dla których tak wiele zombie jest np. w sieci Telekomunikacji Polskiej. Już na początku bieżącego roku przodowała ona w rankingu dostawców sieci, z których pochodzi największa ilość spamu. TPNET nadal jest w czołówce spamerów - w obecnej chwili na czwartym miejscu.
- Problem internetowych zombie jest poważny, lecz by chronić swój komputer, wystarczy zastosować się do kilku prostych rad - zapewniają eksperci z firmy G DATA, którzy w tym symbolicznym dniu zwrócili uwagę na opisywane zagrożenia.
Wyposaż swój komputer w oprogramowanie antywirusowe, antyspyware oraz firewall.
Regularnie korzystaj ze skanerów antywirusowych i antyspyware.
Nie otwieraj załączników e-maili wysyłanych z nieznajomych adresów.
Nie klikaj w odnośniki podsyłane w e-mailach oraz przez komunikatory nawet jeśli zostały wysłane od znajomych. Najpierw upewnij się, że znajomy zrobił to świadomie i jest pewien, że pod wskazanym adresem znajduje się bezpieczna witryna.
Bądź czujny! Każda witryna może zawierać złośliwy kod. Ostrożność zachowaj szczególnie w przypadku witryn, na których jesteś po raz pierwszy oraz tych, których zawartość generowana jest przez wielu różnych użytkowników, np. w serwisach społecznościowych.
Nie korzystaj z cudzych pendrive'ów oraz płyt CD/DVD, a jeśli już musisz najpierw przeskanuj ich zawartość skanerami antywirusowym i antyspyware
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej