Czy serwisy producentów zabawek sprawią, że dzieci nie będą umiały normalnie funkcjonować w społeczeństwie? Odpowiedzi na to pytanie szukano w czasie londyńskiej konferencji Virtual Worlds Forum.
Lord Putnam, producent filmu "Rydwany ognia", który w 1981 zdobył Oscara ostrzega, że traktowanie dzieci jedynie w kategorii konsumentów może zagrozić ich rozwojowi. Kształtowanie w najmłodszych poczucia, że to oni są pierwsi i najważniejsi stanowić może problem dla rodziców, chcących wpoić swoim pociechom uniwersalne zasady współżycia społecznego - czytamy na stronach BBC.
Powstające serwisy internetowe, do których dostęp ograniczony jest jedynie dla posiadaczy konkretnych produktów - głównie zabawek - rodzić może poczucie w młodych ludziach, że cały świat jest właściwie dla nich.
Podczas londyńskiej konferencji Virtual Worlds Forum usłyszeć można także było, że prawdziwym wyzwaniem winno być tworzenie takich wirtualnych światów, które uczyłyby także wartości koniecznych do sprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Internet powinien stać się miejscem, gdzie człowiek uczy się prawdziwych wartości, które potem wykorzystuje w świecie realnym.
Twórcy serwisów przeznaczonych dla dzieci bronią się mówiąc, że dostosowują swoje produkty i serwisy do realiów. Dzieci i młodzież znacznie szybciej i łatwiej przyswajają sobie nowinki technologiczne, a wirtualny świat potrafi dla nich być niezwykle realny. Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że za tymi deklaracjami kryje się też chęć zwiększenia sprzedaży i zysków.
Dla młodego pokolenia Sieć jest naturalnym miejscem rozrywki, zdobywania informacji, poznawania nowych osób. Ma ogromny wpływ na to, kim młodzi zostaną w przyszłości. Internet kształtuje już teraz pewne wartości i nie można udawać, że jest inaczej.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej