Następca Visty, czyli Windows 7 ma być systemem modularnym o mniejszych wymaganiach sprzętowych - zapowiadają przedstawiciele Microsoft. Będzie się on opierał na jądrze MinWin, nad którym niedawno zakończono prace.
MinWin zaprezentowany na konferencji w University of Illinois to oprogramowanie o stosunkowo niewielkich rozmiarach. Zajmuje na dysku 25 MB, a po załadowaniu do pamięci potrzebuje 40 MB. Nie posiada interfejsu graficznego. W przyszłości programiści z Microsoft będą w oparciu o niego tworzyć bardzo różne produkty, dodając do MinWin różne komponenty.
Prezentację wideo przedstawiającą MinWin można obejrzeć na stronach University of Illinois (plik w formacie .wmv - prezentacja trwa ok. godziny). Oprogramowanie to nie będzie dostępne jako produkt Microsoftu, a używane jedynie wewnętrznie do tworzenia nowych systemów operacyjnych.
Nowe, modularne podejście do tworzenia systemu operacyjnego ma przede wszystkim umożliwić odchudzenie Windowsa. Eric Traut prezentujący MinWin na konferencji w University of Illinois powiedział, że wielu ludzi zwraca uwagę na duże wymagania sprzętowe Windowsa. Jego twórcy chcą więc go "rozebrać" i na nowo stworzyć system o bardziej klarownej architekturze.
Modularyzacja systemu operacyjnego może mieć dla Microsoftu również inne znaczenie. Firma z Redmond wchodzi ze swoim oprogramowaniem na rynek urządzeń set-top-box i routerów. W przyszłości będzie potrzebować wielu wersji swojego systemu operacyjnego dla wielu, różnych urządzeń.
Komentatorzy zwracają uwagę na fakt, że to "nowe podejście" kojarzy się założeniami realizowanymi przez twórców konkurencyjnego systemu Linux. Jednocześnie trzeba przyznać, że twórcy Linuksa potrafią tworzyć bardzo oszczędne systemy - dystrybucja Damn Small Linux zajmująca niecałe 50 MB to kompletny system operacyjny z graficznym interfejsem.
Z taką konkurencją gigant z Redmond musi się liczyć. W dzisiejszych czasach gdy oprogramowanie przechodzi z twardych dysków do internetu i "ciężkie" systemy operacyjne z wieloma niepotrzebnymi funkcjami mogą być porzucane przez użytkowników.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej