Google Phone będzie urządzeniem podobnym do iPhone, ale będzie od niego znacznie tańszy - uważają analitycy. Niektórzy mówią nawet, że Google mogłoby sobie pozwolić na udostępnienie telefonu poniżej kosztów produkcji.
Analitycy spodziewają się, że Google mocniej zaatakuje rynek mobilny, bo ekspansji sprzyjają dobre wyniki finansowe firmy. Ceny akcji Google na początku tego miesiąca przekroczyły próg 600 USD. Ponadto analitycy spodziewają się, że w czwartek Google ogłosi swoje wyniki finansowe, w których ujęty zostanie kwartalny wzrost przychodów na poziomie 8,6% - czytamy w Independent Online.
Douglas Anmuth z firmy Lehman Brothers spodziewa się wobec tego, że już w lutym Google udostępni swój własny telefon, który będzie wzorowany na iPhonie. Według analityka urządzenie będzie wyposażone w 3-calowy ekran dotykowy i możliwość łączenia się z siecią przez Wi-Fi.
Urządzenie, którego koszt produkcji wyniesie prawdopodobnie ponad 100 USD może być - według analityka - sprzedawane po cenie niższej niż 100 USD (iPhone kosztuje 400 USD). Google mogłoby zarobić na tak tanim telefonie dzięki wpływom z reklam, które to wpływy wygenerowaliby użytkownicy gadżetu.
Ponadto analitycy spodziewają się, że Google może dzielić się wpływami z operatorami. Europejskim partnerem kalifornijskiej firmy mógłby zostać Orange, a na terenie USA Google Phone mógłby być obsługiwany przez Sprint i/lub T-Mobile.
Istnieją również inne domysły analityków dotyczące planów Google. Według firmy Piper Jaffray gigant zaoferuje nie telefon, ale system operacyjny dla telefonów konkurujący bezpośrednio z MS Windows Mobile. Miałby się on ukazać na rynku już pod koniec bieżącego miesiąca. Również firma Lehman Brothers zgadza się z tym, że udostępnienie przez Google systemu operacyjnego jest wysoce prawdopodobne.
System od Google prawdopodobnie będzie całą platformą z takimi aplikacjami Google jak Gmail, Talk, Calendar oraz Maps.
Przejęcia dokonane w ostatnim czasie przez Google wskazują na zainteresowanie giganta rynkiem usług mobilnych. Najbardziej wyraźnym w tym obszarze krokiem Google było zakupienie w 2005 roku firmy Android zajmującej się tworzeniem oprogramowania dla telefonów komórkowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej