Nałożona przez Komisję Europejską wielomilionowa grzywna na Microsoft była słuszna. Sąd Pierwszej Instancji w Luksemburgu odrzucił apelację koncernu i utrzymał w mocy decyzję KE w procesie antymonopolowym sprzed 3 lat.
Sąd potwierdził stanowisko Komisji mówiące o nadużywaniu przez Microsoft swej dominującej pozycji na rynku oprogramowania komputerowego, dążące do wyparcia z niego mniejszych graczy i utrzymał w mocy karę 497 milionów euro, jaką w 2004 r. nałożyła Komisja Europejska.
KE wytknęła wówczas koncernowi brak współpracy z producentami oprogramowania dla serwerów, a także nadużywanie swej pozycji w nieuczciwej walce wobec producentów odtwarzaczy multimedialnych - zdaniem Komisji, standardowe dołączanie Windows Media Player do systemu Windows znacząco ograniczało innym graczom możliwość dotarcia ze swym produktem do konsumentów.
Microsoft nie tylko więc będzie musiał wypełnić wcześniej narzucone postanowienie Komisji, nakładające na niego obowiązek udostępnienia konkurencji niezbędnej dokumentancji, jak również sprzedaży systemu Windows bez odtwarzacza multimedialnego, ale również pokryć większość kosztów postępowań sądowych, w tym również tych poniesionych przez jego konkurentów.
Jedyną decyzją KE uchyloną dziś przez sąd jest kwestia powołania specjalnej instytucji mającej nadzorować działalność koncernu (za jego zresztą pieniądze).
Koncernowi przysługuje jeszcze prawo złożenia apelacji od wyroku do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Decyzja sądu, z zadowoleniem przyjęta przez KE, mocno jednak osłabia pozycję Microsoftu w toczącej się od kilku lat sprawie. O randze dzisiejszego postanowienia świadczyć może chociażby fakt, iż było to pierwsze ogłoszenie wyroku tego sądu transmitowane na żywo w telewizji.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej