Nie trzeba już płacić horrendalnych kwot za odblokowanie jednego tylko telefonu iPhone, ani wykazywać się fachową wiedzą techniczną. Zwycięstwo hakerów i crackerów w walce z zabezpieczeniami telefonu firmy Apple może przynieść jej zarówno korzyści, jak i wymierne straty.
Dotychczas stosowane rozwiązania omijania zabezpieczeń były mało przydatne dla zwykłych użytkowników telefonów, dlatego też - pomimo wcześniejszych doniesień o złamaniu iPhone'a - cały czas trwały prace nad stworzeniem aplikacjami, które cały proces uczyniłyby znacznie prostszym. Udało się to dwóm zespołom.
Jako pierwsza swój program zaprezentowała i rozpoczęła sprzedaż 10 września firma iPhoneSIMFree. Cena za aplikację, którą można wykorzystać do odblokowania tylko jednego telefonu jest niestety dość wysoka - 50 dolarów. Zapewne przyczyniło się to do błyskawicznej reakcji ze strony programistów hołdujących idei open source.
Zespół o nazwie iPhone Dev Team (w którym uczestniczył m.in. George Hotz) w ciągu doby wypuścił konkurencyjną, bo darmową aplikację iUnlock do odblokowywania telefonów firmy Apple. W obecnej chwili są już dostępne dwie wersje tego programu gwarantujące 100% skuteczność.
Pierwsza darmowa wersja programu iUnlock wymaga instalacji dodatkowego oprogramowania oraz znajomości poleceń Uniksa. Druga, nieco później udostępniona wersja iUnlock, posiada już dużo bardziej przyjazny dla laików interfejs - odblokowanie za jej pomocą telefonu iPhone trwa około 20 minut.
Telefon może więc działać obecnie w każdej sieci i jest w pełni funkcjonalny, co udowodnili już m.in. dziennikarze Gazety Wyborczej. Dla Apple jednak wcale nie musi oznaczać to kłopotów. Mimo, że oficjalnie telefon dostępny jest jedynie w sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, sporo aparatów powędrowało za Ocean, także do Polski.
Złamanie zabezpieczeń iPhone'a może więc znacznie zwiększyć zainteresowanie nim i sprzedaż poza Stanami, przed oficjalnymi premierami w Europie (koniec 2007 roku) i Azji (rok 2008). Jednocześnie jest to poważny argument dla sieci komórkowych negocjujących dopiero z firmą Apple warunki dystrybucji. W obliczu znacznego zwiększenia dostępności telefonu, mogą się one nie zgodzić na płacenie firmie z jabłuszkiem opłaty za wyłączność.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej