Jeśli szukamy prawdziwych przyjaciół, to raczej nie znajdziemy ich poprzez serwisy społecznościowe - takie wnioski wysnuć można z wyników badań nad nowym zjawiskiem społecznym, jakim stały się MySpace czy Facebook.
The Guardian przytacza wyniki badań, jakie przeprowadzono na użytkownikach takich serwisów społecznościowych, jak My Space, Facebook czy Bebo. Badacze są zdania, że mimo znacznie większych możliwości poznawania nowych ludzi poprzez Sieć, aby mogli być oni uznani za bliskich znajomych czy przyjaciół, konieczny jest kontakt twarzą w twarz.
Lista naszych internetowych znajomych niejednokrotnie sięga setek, niekiedy nawet tysięcy osób, a więc znacznie więcej niż w świecie realnym, gdzie człowiek średnio jest zaznajomiony z około 150 osobami. Liczba osób, uznanych jednak za bliskie, czy też przyjaciół jest zbliżona do tej w świecie rzeczywistym i wynosi około 5. Co więcej, około 90% osób uznanych za takowe badani internauci znali osobiście.
Naukowcy uznają więc, że dla prawdziwej przyjaźni wymogiem absolutnym jest więc kontakt twarzą w twarz. Wielu cech danej osoby nie można bowiem poznać online. Jak zatem widać, mimo że internet daje możliwość nawiązania znajomości z większą liczbą osób, redukując jednocześnie koszty oraz czas z tym związane, nie gwarantuje zwiększenia grona przyjaciół. Innymi słowy - ilość nie idzie tutaj w jakość.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej