500 godzin - tyle potrzebował George Hotz, 17-latek z Nowego Jorku, by całkowicie złamać zabezpieczenia najnowszego gadżetu Apple - telefonu iPhone. Wakacyjny wysiłek jednak się opłacił.
Goerge Hotz zamieścił na swoim blogu instrukcję, jak odblokować telefon, od razu też wystawił swój model, kupiony za 499 dolarów na aukcji na eBay.com. W piątek cena telefonu doszła już do prawie 13 tysięcy dolarów - donosi New York Times.
Jednak w wyniku problemów, jakie George miał z aukcją oraz administracją eBay, chłopak zrezygnował ze sprzedaży telefonu w ten sposób. Sprzedał swój iPhone osobie, która dotarła do jego bloga, skontaktowała się z nim bezpośrednio i zaoferowała mu najlepszą ofertę. W ten sposób otrzymał za telefon auto - Nissana 350Z oraz trzy 8GB telefony iPhone (w sklepach Apple w USA iPhone kosztuje 499 USD). Telefony, które otrzymał przekaże trzem osobom udzielającym się w komentarzach na jego blogu.
Cała procedura zastosowana przez 17-latka do złamania zabezpieczeń iPhone jest bardzo skomplikowana i wymaga nie lada umiejętności. Każdy błąd może bowiem sprawić, że iPhone stanie się kompletnie bezużyteczny. Jej skuteczność została potwierdzona z kartą SIM T-Mobile - jedynego dużego operatora w Stanach Zjednoczonych, oprócz AT&T, który używa technologii GSM 900/1800MHz, będącej z kolei podstawą telefonii komórkowej w Europie i Azji.
Co ciekawe, AT&T płaci miliony dolarów za to, że jest jedynym dostawcą telefonów Apple w USA. Analitycy są jednak zgodni, że Apple nie zdecyduje się na zmianę technologii produkcji swego telefonu. Powodem są właśnie bardzo skomplikowane procedury łamania zabezpieczeń, które ograniczą ich stosowanie do bardzo wąskiego grona najbardziej zaawansowanych użytkowników.
Jak donosi NYT, firma nie wyciągnie pewnie także żadnych konsekwencji wobec nastolatka, gdyż zgodnie z amerykańskim prawem łamanie zabezpieczeń telefonów komórkowych nie jest przestępstwem.
Informacja o pojawieniu się w USA możliwości złamania zabezpieczeń telefonu nie miała wpływu na notowania ani Apple, ani AT&T na nowojorskiej giełdzie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej