Akcje specjalne wymierzone w fałszywe informacje, nieautoryzowane publikacje i osoby podszywające się pod dziennikarzy - to najnowsze zapowiedzi władz Chin.
Zbliżający się zjazd Partii Komunistycznej wymusza na władzy kolejne działania. Sferą życia publicznego najbardziej jej zagrażającą są oczywiście media. Nie dziwią więc kolejne posunięcia zasiadających u władzy Państwa Środka.
Tym razem jednak działania mają być podjęte w obronie rzetelności i prawdziwości informacji. Wszystko za sprawą wyemitowanego w telewizji reportażu o producentach klusek z Pekinu, którzy rzekomo mieli je wypełniać tekturą. Dziennikarz, który przygotował ten materiał został za to skazany na rok więzienia i 130 dolarów grzywny - czytamy na stronach New York Times.
Zgodnie z założeniami, penalizacji mają podlegać wszyscy ci, którzy intencjonalnie tworzą nieprawdziwe materiały medialne, powodujące niepokoje społeczne czy szargające reputację kraju. Co więcej, kary mają dotknąć także agencje prasowe, zatrudniające takich dziennikarzy.
Organizacje dziennikarskie protestują przeciwko wyrokowi twierdząc, iż historia mogła nie być zmyślona. Pojawiają się jednak także głosy krytykujące twórców reportażu, zarzucające im branie łapówek za niepublikowanie materiałów lub ich koloryzowanie.
Media, walcząc o klientów, coraz częściej uciekają się do nieetycznych zachowań. Coraz częściej także pozwalają sobie na mniej lub bardziej ostrą krytykę władzy. Żadnej władzy się to nie podoba, a chińskiej tym bardziej.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej