Firmy Sun i IBM podpisały porozumienie dotyczące zoptymalizowania wsparcia dla systemu Solaris na serwerach System x oraz BladeCenter od IBM. Taki krok zagraża pozycji Sun na rynku serwerów, ale wzmacnia jego pozycję jako dostawcy oprogramowania.
Porozumienie przewiduje, że obydwaj partnerzy zaangażują się w prace nad ulepszeniem wsparcia dla Solarisa na maszynach IBM. Zoptymalizowane sterowniki dla systemu od Sun na serwerach System x powinny być dostępne już w przyszłym kwartale. Modele serwerów na których początkowo będzie wspierany Solaris to: System x3650, System x3755, System x3850, BladeCenter HS21 oraz LS41.
Nieprzypadkowo porozumienie dotyczy właśnie serwerów System x. Maszyny z serii System p korzystają z procesorów IBM, które bezpośrednio konkurują na rynku z układami UltraSPARC od Sun. Na razie przedstawiciele obydwu firm nie chcą spekulować na temat Solarisa na maszynach innych typów.
Dzięki porozumieniu klienci IBM będą mieli większy wybór systemów operacyjnych. Klienci Sun będą mogli natomiast wymienić sprzęt na maszyny IBM pozostając przy oprogramowaniu Sun. Wygląda na to, że Sun ma tego świadomość, ale firma od pewnego czasu stara się umocnić swoją pozycję na rynku oprogramowania. Porozumienie z IBM z pewnością może przyczynić się do zwiększenia liczby subskrypcji systemu Solaris i to jest cel, na którym Sun się skoncentrował.
Nowe porozumienie wywiera teraz lekki nacisk na kolejnego rywala na rynku serwerów, firmę Hewlett-Packard. Na maszynach HP da się co prawda uruchomić Solarisa, ale z pewnością klienci zwrócą uwagę na to, że układ Sun-IBM został sformalizowany, a to daje większą pewność co do jakości usług.
Wiceprezes HP Paul Miller powiedział agencji Associated Press, że w jego ocenie porozumienie Sun-IBM nie wprowadza niczego nowego i nie wstrząśnie rynkiem. Analitycy sądzą jednak, że w przyszłości więzy pomiędzy partnerami mogą się zacieśnić. Gdyby doszło do przejęcia Sun przez firmę IBM (czego spodziewają się niektórzy analitycy), to połączone portfolio produktów obydwu firm stanowiło by potęgę, z którą HP musiałby się liczyć.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej