Business.com to nie tylko domena, ale także nazwa przedsiębiorstwa udostępniającego pod tym adresem katalog i wyszukiwarkę firm oraz działającego na rynku reklamy internetowej. Całość została kilka dni temu sprzedana na aukcji, w której przegranymi są tacy giganci, jak New York Times, News Corp czy Dow Jones.
Nabywcą domeny i spółki Business.com została amerykańska korporacja R.H. Donnelley, wydająca książki telefoniczne oraz zarządzająca katalogami lokalnych firm on-line. Korporacja ze 120-letnią historią, zatrudnia obecnie 4.400 pracowników.
Początkowo w aukcji brało udział kilka dużych firm, m.in. New York Times, firma wydawnicza Dow Jones oraz News Corp., międzynarodowa korporacja należąca do magnata rynku mediów, Ruperta Murdocha. Ostatecznie najwyższą ofertę przedstawiła firma R.H. Donnelley. News Corp. wycofała się przy kwocie 300 mln dolarów.
W 1999 r. biznesmeni Jake Winebaum i Sky Dayton kupili domenę business.com za 7,5 miliona dolarów. Była to wtedy suma rekordowa za domenę. Od początku głównym kierunkiem działania serwisu business.com był rozbudowany katalog firm on-line.
- Nie wiadomo, ile dokładnie sama domena kosztowała, ale biorąc pod uwagę niezbyt duże aktywa spółki Business.com Inc., można powiedzieć, że jest to rekord na rynku domen - mówi Marcin Majerek z serwisu Domeny.pl.
Warto jednak zauważyć, że do Business.com Inc. należy jeszcze jedna, również bardzo wartościowa domena - work.com, pod którą kryje się przewodnik dla biznesmenów tworzony przez użytkowników - ekspertów w swojej branży.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej