Odkryty w czerwcu br. błąd w odtwarzaczu animacji flashowych pozwalający na zdalne wykonanie kodu stanowi zagrożenie nie tylko dla komputerów z zainstalowanym Windowsem, Linuksem czy systemem MacOS. Na ataki narażeni są również użytkownicy konsoli do gier Wii, która wyposażona jest w przeglądarkę Opera.
Format ten jest obecnie bardzo popularny dzięki serwisom hostującym filmy wideo i animacje, takim jak YouTube czy Metacafe. Dzięki temu twórca złośliwego kodu nie musi już trzymać go na własnym serwerze. Wystarczy, że wyśle go do jednego z takich serwisów, a wtedy każdy oglądający będzie narażony na atak.
Autorzy bloga Symantec Security Response przygotowali krótki film (poniżej) obrazujący działanie błędu w przeglądarce Firefox zainstalowanej na Windowsie, w Macowej wersji Safari oraz w Operze dostępnej w konsoli Wii.
Symantec zwraca uwagę na fakt, że obecnie błąd w jednej z wielu technologii może być niebezpieczny dla całego szeregu bardzo różnych urządzeń, od zwykłych pecetów zaczynając, przez konsole, a kończąc na urządzeniach mobilnych, które obecnie mają coraz większe możliwości i bardzo często można w nich korzystać z technologii Java czy Flash.
Dziura w odtwarzaczu Flash została już załatana i najnowsza jego wersja, oznaczona numerem 9.0.47.0, nie jest już podatna na wykonanie zdalnego kodu. Symantec zaleca wszystkim użytkownikom technologii Flash aktualizację wtyczki do najnowszej wersji. Dla osób, które z różnych względów nie mogą korzystać z odtwarzacza Adobe Flash Player 9, przygotowano poprawioną wersję Flash Player 7, wolną od wspomnianego błędu.
Nowak czy Kowalski będzie miał problem z przejęciem domeny, która zawiera jego nazwisko. Szanse jednak wzrastają, gdy dodatkowo prowadzi działalność gospodarczą, gdzie w nazwie wymienione jest jego nazwisko. Jak tego dokonać? więcej
Jeśli należymy do osób, które używają jednego hasła do logowania na wielu stronach, powinniśmy skończyć z taką praktyką. Przestępcy mogą znać już nasz adres mailowy i wielofunkcyjne hasło, mogą też znać odpowiedzi na pytania zabezpieczające, które też często się powtarzają i są wykorzystywane wielokrotnie. więcej
52-latek pobierał muzykę z internetu i kopiował ją na płyty na własny użytek. Teraz grozi mu pół roku więzienia i wysoka grzywna, ale czy to nie było korzystanie z dzieł w ramach dozwolonego użytku? Publikujemy list tego Czytelnika, bo może on kryć za sobą ciekawą sprawę. więcej
Tytuł książki "Druga pensja z sieci. Jak rozpocząć i rozwinąć działalność w internecie, nie rezygnując z aktualnej pracy" sugeruje, iż znajdziemy w niej wskazówki, jak - w sensie organizacyjnym, a nawet mentalnym - można pogodzić dwa etaty, w moim przypadku ten dla korpo i mój prywatny, dopiero co zaczęty biznes. Gdyby nie to, że książka naprawdę mnie wciągnęła i znalazłam w niej dużo praktycznych rozwiązań, a nie tylko kolejny poradnik genialnego handlowca, to uznałabym, że dałam się złapać w pułapkę tytułu. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Helion mamy dla Czytelników DI do rozdania dwie sztuki opisanej poniżej książki. Aktualizacja: Ogłaszamy zwycięzców konkursu. więcej