W internecie pojawił się kolejny wariant wirusa Gpcode, który szyfruje pliki użytkowników i żąda pieniędzy za ich przywrócenie - alarmuje firma Kaspersky Lab.
Szkodnik ochrzczony jako Virus.Win32.Gpcode.ai został wykryty w ubiegłym tygodniu. Wykorzystuje on złożony algorytm szyfrujący pliki i archiwa użytkownika, uniemożliwiając ich otworzenie. Wirus na zaatakowanym komputerze umieszcza również plik o nazwie read_me.txt.
Komunikat zawarty w pliku jest napisany w języku angielskim. Można się z niego dowiedzieć, że pliki zostały zaszyfrowane przy użyciu algorytmu RSA-4096. Autor wirusa żąda 300 USD za oprogramowanie, które pozwoli je odszyfrować. Aby sfinalizować transakcję trzeba wysłać wiadomość na adres e-mail podany w pliku.
Oryginalny tekst zawarty w pliku przedstawia się następująco:
Hello, your files are encrypted with RSA-4096 algorithm (http://en.wikipedia.org/wiki/RSA).
You will need at least few years to decrypt these files without our software. All your private information for last 3 months were collected and sent to us.
To decrypt your files you need to buy our software. The price is $300.
To buy our software please contact us at: [tu podany e-mail - red.] and provide us your personal code [tu podany kod - red.]. After successful purchase we will send your decrypting tool, and your private information will be deleted from our system.
If you will not contact us until 07/15/2007 your private information will be shared and you will lost all your data.
Glamorous team
W rzeczywistości, najnowsza wersja tego programu-szantażysty wykorzystuje algorytm szyfrujący RC4, a nie RSA-4096, jak twierdzi autor tekstu. Firmie Kaspersky Lab udawało się już znaleźć klucz deszyfrujący pliki zaszyfrowane przez poprzednie Gpcode'y i nowa wersja nie jest w tej kwestii wyjątkiem.
Przedstawiciele firmy Kaspersky Lab apelują do wszystkich osób, aby nie spełniały żądań twórców tego wirusa, ponieważ pieniądze zachęcą ich tylko do kolejnych przestępstw. Rozwiązania antywirusowe potrafią poradzić sobie z tym szkodnikiem i przywrócić zaszyfrowane dane do pierwotnej postaci.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej