W internecie pojawiło się nowe narzędzie pozwalające na obejście zabezpieczeń DRM od Microsoftu. Działa ono nie tylko na Windows XP i Vista, ale także na odtwarzaczu Zune.
Narzędzie o nazwie FairUse4M zostało opublikowane na forum Doom9 przez użytkownika posługującego się pseudonimem Divine Tao. Jest to właściwie ulepszona wersja programu opublikowanego wcześniej na tym samym forum przez użytkownika Viodentia.
Trzecia wersja programu jest łatwa w użyciu i korzysta graficznego interfejsu z udogodnieniem przeciągnij-i-upuść. Osoby dyskutujące na forum potwierdziły, że narzędzie działa.
FairUse4M ma w założeniach umożliwiać użytkownikom usunięcie zabezpieczeń DRM, dzięki czemu będą mogli oni tworzyć kopie zapasowe zakupionych przez nich utworów i przenosić je na inne urządzenia lub nośniki. Oczywiście można go użyć także w celach pirackich.
Przedstawiciele Microsoftu nie są zdziwieni ani zaskoczeni. Jonathan Usher powiedział agencji Associated Press, że jego firma od początku wiedziała, że technologia DRM będzie podatna na takie ataki. Usher nie potrafił powiedzieć jak szybko Microsoft załata swoje rozwiązania DRM, ale był pewien, że stanie się to zanim wytwórnie nagraniowe stracą cierpliwość.
Narzędzie służące do omijania technologii DRM od Microsoftu ukazało się po raz ostatni we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy koncern z Redmond wypuścił łatkę w ciągu kilku dni. Szybka reakcja firmy zwróciła uwagę komentatorów którzy zauważyli, że Microsoft nie działa tak szybko, gdy upublicznione zostaną groźne luki bezpieczeństwa np. w systemie Windows. Mówiono, że firma najwyraźniej bardziej boi się gniewu wytwórni nagraniowych niż własnych klientów.
Pierwsza wersja FairUse4M pojawiła się w kwietniu ubiegłego roku. Microsoft usiłował wtedy sądownie ścigać autora programu, ale nie udało się go zidentyfikować.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej