Komisja Europejska ma swój własny kanał na YouTube, aby udostępniać na nim różne filmy związane ze sprawami europejczyków. Najbardziej popularnym klipem w tym kanale jest obecnie materiał promocyjny, ukazujący kilkanaście par ludzi uprawiających seks.
Kontrowersyjny klip nosi tytuł "Film Lovers Will Love This!". Był już oglądany ponad milion razy i szczerze mówiąc żaden inny film na oficjalnym kanale Komisji Europejskiej nie może liczyć na taką popularność (kolejny pod względem popularności klip ma nieco ponad 117 tys. odsłon).
Jak wspomniano 44-sekundowy klip ukazuje kilkanaście par hetero- i homoseksualnych, które uprawiają seks w różnych miejscach. Nie jest to z pewnością pornografia, ale przekaz filmu jest na tyle niedwuznaczny, aby mógł zaskoczyć widza biorącego pod uwagę, że to oficjalny materiał europejskiej instytucji. Warto dodać, że film ma promować europejską kinematografię. Dlatego na końcu widzimy ludzi siedzących (już grzecznie) w kinie, a na końcu pojawia się hasło "Let's come together".
Oczywiście film wzbudza kontrowersje. Brytyjski polityk Godfrey Bloom ze znawstwem zaliczył go do kategorii "soft porno" i stwierdził, że jest to marnowanie pieniędzy podatników. Nazwał on również film tanim, tandetnym, chamskim i kojarzącym się ze "starszym krewnym, który stara się być cool".
Przeciwko filmowi wystąpił również polski polityk Maciej Giertych. Oskarżył on KE o stosowanie "niemoralnych" metod promocji.
Rzecznik KE Martin Selmayr stwierdził natomiast, że klip zawiera migawki ze znanych filmów i ukazuje bogactwo europejskiego kina. Dodał, że Komisja nie otrzymała żadnych skarg od urażonych obywateli. Film był zresztą prezentowany na Berlin Film Festival w lutym tego roku. Jest on częścią serii klipów promocyjnych, które poza seksem ukazują płacz, radość i przyjaźń.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej