W projekcie zmiany ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym znajdują się oderwane od polskiej rzeczywistości zapisy. Mogą one spowodować wzrost cen sprzętu i spowolnienie procesu wyposażania gospodarki w nowe technologie - ostrzega Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT).
W opinii PIIT zmiany zaproponowane przez Ministerstwo Środowiska są szczególnie niekorzystne dla dystrybutorów i producentów sprzętu.
Szczególne zastrzeżenia PIIT budzi fakt, że Ministerstwo powraca do nierealnych w polskich warunkach poziomów zbiórki starego sprzętu (czyli zobowiązania dystrybutorów i producentów do zebrania 4 kg odpadów na mieszkańca). Nie uwzględnia się przy tym roli gmin w organizowaniu systemu zbiórki i wszystko pozostaje na barkach przedsiębiorstw. Warto dodać, że gminne punkty zbiórki są podstawą podobnych systemów w krajach Europy Zachodniej.
Wprowadzenie poziomów zbiórki według prognoz PIIT może podnieść cenę detaliczną zestawu PC o ok. 100-200 zł, bo koszty zbiórki zostaną wliczone w cenę sprzętu. Ponadto w ustawie przewidziana jest opłata produktowa za nieosiągnięcie wymaganego poziomu zbiórki, a osiągnięcie go będzie trudne. W Polsce czas użytkowania urządzeń elektrycznych i elektronicznych jest stosunkowo długi. Dodatkowo dobrze rozwinięty jest rynek towarów ponownie wprowadzanych do obrotu.Przedsiębiorcy mogą mieć problemy z zebraniem odpowiedniej ilości śmieci, a to otwiera drogę do importowania ich zza granicy.
Co ciekawe, żaden ze starych krajów Unii nie stosuje tak daleko idących rozwiązań. Zrobiły to już Węgry i Słowacja, ale efekty nie były dla nich korzystne. PIIT zauważa, że Ministerstwo ma zamiar zrealizować skrajnie niekorzystny wariant unijnej dyrektywy WEEE, choć wcale nie jest to obowiązkowe.
Nie tylko poziomy zbiórki budzą zastrzeżenia. Przykładowo Ministerstwo chce, aby producenci byli odpowiedzialni za zagospodarowanie sprzętu pochodzącego bezpośrednio z gospodarstw domowych. Lepszym rozwiązaniem wydawałoby się zobowiązanie do zagospodarowania od punktów zbiórki. W przeciwnym razie grozi nam wzrost kosztów całego systemu.
Zastrzeżeń do projektu ustawy jest więcej i można o nich poczytać w dokumencie dostępnym na stronach PIIT. Generalnie według Izby w projekcie pojawia się wiele liczb nieuzasadnionych polskimi warunkami. Są również niejasności terminologiczne, które otwierają drogę do działań nieuczciwych. Negatywne konsekwencje ustawy mogą obejmować nie tylko wzrost cen na rynku detalicznym, ale także zniechęcenie zagranicznych producentów sprzętu do inwestowania w Polsce.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej