Jeśli wierzyć doniesieniom prasowym, firma Google porozumiała się z dwoma brytyjskimi redakcjami prasowymi co do opłat za wykorzystywanie ich artykułów w serwisie Google News. Oznaczałoby to całkowitą zmianę taktyki giganta w tej kwestii.
Automatycznie generowany serwis informacyjny Google, który zawiera skróty wiadomości prezentowanych przez rozmaite redakcje i agencje informacyjne, od dłuższego czasu spotyka się z krytyką europejskich organizacji reprezentujących interesy wydawców.
Mimo, że w ramach Google News nie są wyświetlane reklamy (a więc serwis sam w sobie zysków nie przynosi), koncerny medialne zarzucały wyszukiwarce, iż czerpie korzyści wykorzystując cudze teksty bez pozwolenia autorów.
Gigant utrzymywał, że nie robi nic nielegalnego - prezentowane artykuły dostępne są w Sieci tak jak inne treści, a agregator Google News jedynie je segreguje i prezentuje w przejrzysty sposób, zwiększając dodatkowo liczbę odwiedzających poszczególne serwisy.
Najwyraźniej jednak firma powoli odchodzi od tej argumentacji. Jak donosi szkocki "Sunday Herald", Google zawarł umowę z dwoma brytyjskimi koncernami medialnymi, która pozwoli mu w pełni legalnie (i za opłatą) wykorzystywać ich treści w ramach Google News.
Gazeta nie sprecyzowała jednak, o jakie podmioty chodzi i na jakich warunkach odbywać się będzie wykorzystywanie ich tekstów. Informacja nie była oficjalnie podawana do wiadomości w obawie, iż Google będzie zmuszony do podpisania podobnych umów z kilkoma tysiącami innych serwisów informacyjnych, z których korzysta ich agregator.
Nie tak dawno temu Google zawarł porozumienie z francuską AFP co do wykorzystywania agencyjnych zdjęć w Google News.
W zeszłym roku natomiast wyszukiwarka przegrała proces przed belgijskim sądem, wytoczony mu przez organizację Copiepresse, otrzymując zakaz publikowania fragmentów artykułów w lokalnej wersji Google News.
Być może właśnie w obawie przed podobnymi wyrokami w innych krajach europejskich, internetowy gigant postanowił rozpocząć regulowanie kwestii prawnych wokół swego informacyjnego serwisu.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej