Twórcy Skype'a oraz Joost ujawnili, że udało im się pozyskać pierwsze zewnętrzne źródła finansowania. Pozwoli to na dalszy rozwój projektu telewizji internetowej.
Janus Friis i Niklas Zennstrm, twórcy Joost - pierwszej bezpłatnej telewizji internetowej, ogłosili, że udało im się pozyskać od inwestorów 45 milionów dolarów na dalszy rozwój projektu. Pieniądze wyłoży 5 firm, które według słów właścicieli, są najlepsze w swojej klasie. Obejmą oni mniejszościowe pakiety udziałowe - czytamy na stronie Joost.
Do tej pory inwestowane pieniądze pochodziły z prywatnego majątku Friisa i Zennstrma. Taki model jednak na dłuższą metę mógłby okazać się nieefektywny. Po przejrzeniu wielu ofert, które wpłynęły, zdecydowali się na 5 firm, tak finansowych, jak i branżowych.
Li Ka-shing, prezes medialnego koncernu Hutchison Whampoa z Hongkongu, podkreśla, że Joost może zrewolucjonizować rynek telewizji internetowej. Zauważa także, że ogromnymi walorami nowej telewizji będą jakość, zawartość, a także nastawienie na indywidualnego odbiorcę. Twórcy Joost oczekują, że dzięki pozyskaniu tego inwestora otworzą się możliwości pozyskania przede wszystkim rynku chińskiego.
Wsparciem ofertowym służyć będzie także dwóch kolejnych partnerów - koncern Viacom oraz stacja telewizyjna CBS. Dostarczą one programy rozrywkowe, filmy, kreskówki, a także programy informacyjne i sportowe.
Inwestorami finansowymi stały się dwa fundusze inwestycyjne - Index Ventures oraz Sequoia Capital. Pierwszy z nich, będący największym europejskim funduszem specjalizującym się w spółkach internetowych, wcześniej zainwestował w Skype'a. Po dokonaniu analizy modelu działania Joost postanowili włożyć pieniądze swych udziałowców także i w ten projekt.
Z kolei Sequoia Capital znany jest z tego, że wcześniej inwestował w Google, Apple, Yahoo czy YouTube - firmy przynoszące krociowe zyski na giełdzie - czytamy w Gazecie Wyborczej.
Właściciele Joost liczą, że podobnie, jak ich poprzednie dzieło - Skype, także i tym razem odniosą spektakularny sukces. Czy tak się stanie, dowiemy się niedługo.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej