Kulejąca początkowo dystrybucja kart SIM i krytyczne uwagi pod adresem kampanii reklamowej nie osłabiły apetytów nowego operatora. Niedługo czekają nas zmiany.
Początkowe plany operatora mówiły o zdobyciu pół miliona użytkowników do końca roku. Niewykluczone jednak, że podczas ogłoszenia wyników kwartalnych Netii - jednego ze współwłaścicieli sieci - które nastąpi 15 maja, prognoza zostanie podniesiona do 700 tysięcy - czytamy w
Gazecie Wyborczej.
Czy są na to szanse? Od 1 maja Play jest właścicielem 200 punktów sprzedaży Germanos. To one, wraz z kolejnymi salonami Empiku, mają stać się fundamentem sieci sprzedaży - zdradza rzecznik Play - Marcin Gruszka w rozmowie z
Gazetą. Do końca bieżącego miesiąca liczba punktów z ofertą sieci ma zwiększyć się do 350.
Wśród błędów popełnionych przy starcie wymienia się problemy z dystrybucją kart przedpłaconych. Sieć celowo opóźniała ich dostarczenie do punktów sprzedaży w obawie przed poznaniem oferty przez konkurencję. Efektem były jednak znaczne ich braki, a także brak świadomości świadczenia tych usług wśród części potencjalnych klientów. Według zrewidowanej strategii właśnie na tych klientach będzie chciał się skupić Play.
Zmianie ulegnie także kampania reklamowa. Bardzo pozytywnie przyjęta w branży reklamowej, zebrała jednak wiele krytycznych uwag wśród konsumentów. Pół-nagie osoby, a także dzieci wyglądające na chore nie budziły pozytywnych emocji. Nowa kampania ma być dalej prowokująca, ale bardziej skupiona na ofercie.
Bez zmian mają za to pozostać cenniki. Rzecznik Play ujawnił, że sieć nie będzie konkurować cenami, a ofertą. Wśród nowości mają pojawić się jedynie tzw. wideoserwisy, czyli krótkie filmy. Szczegóły poznamy w połowie maja.