Pozew Viacomu zagraża swobodnej wymianie informacji między użytkownikami Sieci - powiedzieli przedstawiciele Google, po raz pierwszy odnosząc się do pozwu sądowego, jaki koncern medialny złożył przeciwko YouTube.
W marcu Viacom, do którego należą m.in. stacje telewizyjne MTV i Comedy Central, wniósł pozew do sądu przeciwko Google, żądając za nieautoryzowane udostępnianie materiałów filmowych w ramach YouTube odszkodowania w wysokości miliarda dolarów. Tyle miały bowiem wynieść straty spowodowane publikacją ponad 100 tysięcy plików filmowych chronionych prawami autorskimi.
Zdaniem Google, Viacom podważa podstawowe prawo internautów do swobodnej wymiany informacji - a taką wymianą jest m.in. wzajemne udostępnianie sobie przez użytkowników internetu materiałów filmowych - informuje ARD.
"Viacom podważa tym samym podstawową funkcję internetu" - argumentują przedstawiciele najpopularniejszej wyszukiwarki.
Sam Viacom porozumiał się tymczasem z The Electronic Frontier Foundation i uniknie procesu sądowego, jaki fundacja wraz z Stanford Law School's Fair Use Project chciała mu wytoczyć.
Przedmiotem sporu była parodia programu Colbert Report, który emitowany jest na kanale Comedy Central. Viacom zażądał od YouTube, aby również i ten film został usunięty, gdyż zawiera fragmenty programu, do których prawa autorskie ma koncern. Film zniknął w lutym z serwisu.
Zdaniem autorów wniosku, Viacom łamał tym samym amerykańskie prawo gwarantujące wolność słowa - informuje serwis Arstechnica. Żądając usunięcia 160 tysięcy plików nie sposób nawet sprawdzić, które materiały koncern wskazał, co z jednej strony może prowadzić do cenzury, a z drugiej do usuwania materiałów cudzego autorstwa, jak w powyższym przypadku.
Viacom przyznał się do błędu i obiecał podjąć stosowne kroki, aby w przyszłości podobne sytuacje nie miały już miejsca. Uruchomiony ma zostać również serwis oraz adres e-mail dla osób, które uważają, iż ich film został bezprawnie usunięty.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej