Po ponad 16 latach obecności na rynku, wczoraj - w środę 25. kwietnia - decyzją zarządu wydawnictwa Vogel-Burda - miesięcznik Magazyn Komputerowy ENTER został zamknięty.
Jak czytamy w informacji prasowej powodem jest "brak perspektyw utrzymania pozycji rynkowej". I faktycznie - po spadku sprzedaży w roku 2006, ta utrzymywała się na bardzo niskim poziomie ok. 20 tys. egzemplarzy miesięcznie. Prawdopodobnie nie pozwalało to nawet na pokrycie kosztów związanych z wydaniem numeru.
W ostatnich miesiącach działalności czasopisma sprzedaż nie osiągała nawet "magicznego" progu 20 tys. egzemplarzy. Mimo słabych wyników nic nie wskazywało na koniec ENTERA, bowiem od 2 numerów miesięcznikowi towarzyszy nowa szata graficzna oraz szereg zmian merytorycznych.
Vogel-Burda zainwestował w relaunch gazety dbając przy tym o solidną kampanię marketingową, która swoim zasięgiem objęła telewizję, radio, internet, prasę branżową oraz tzw. "outdoor". Dziwi fakt, że zdecydowano się na - zapewne pokaźne - inwestycje mające na celu wypromować markę i jednocześnie tak szybko wycofano z rynku.
Obecnie wydawca zapowiedział skoncentrowanie swoich działań na magazynie CHIP, który również doczekał się zmian. Już niebawem CHIP ma zostać zintegrowany ze specjalistycznym czasopismem CHIP Foto-Video.
Enter to jedno z najstarszych pism branżowych w kraju, które miał wkład w wychowanie niejednego pokolenia przyszłych informatyków. Razem z Magazynem ENTER w polskiej prasie znikają wszelkie ślady dawnego wydawcy - Lupusa - którego poprzedni dwutygodnik, PC Kurier, pożegnał się z rynkiem w grudniu 2003 roku.
Pierwsze egzemplarze ENTERA ruszyły na podbój rynku w marcu 1991 roku. Obecnie nowy numer został przygotowany, jednak - zgodnie z decyzją wydawcy - nie doczeka się publikacji.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej