Od początku tego tygodnia wiadomo o kolejnej luce zero-day, która dotyczy serwerowych wersji systemu Windows. Przedstawiciele Microsoft powiedzieli jak na razie jedynie tyle, że "mają nadzieję", iż lukę uda się załatać w przyszłym miesiącu.
Microsoft poinformował o luce w Windows DNS Server Service ubiegły poniedziałek. Pozwala ona na wykonywanie nieautoryzowanego kodu i można ją wykorzystać wysyłając specjalnie spreparowany pakiet RPC do systemu zawierającego lukę. Usterka została zlokalizowana w Windows 2000 Server SP4, Windows Server 2003 SP1 oraz Windows Server 2003 SP2. Systemy Windows 2000 Professional SP4, Windows XP SP2 oraz Windows Vista nie są narażone na atak.
Co ważne, luka jest już wykorzystywana przez cyberprzestępców. Specjaliści z firmy McAfee poinformowali o nowej wersji szkodnika Rinbot (zwanego też Nirbotem), która przeszukuje Sieć w poszukiwaniu systemów podatnych na atak i po zainfekowaniu komputera przekształca go w element sieci botów.
Eksperci z firmy Sophos podkreślili, że użycie tego szkodnika może być wskaźnikiem tego, że osoby dokonujące ataków są zainteresowane kradzieżą danych. Specjaliści z firmy Symantec potwierdzili ponadto, że zaobserwowano wzrost liczby przypadków skanowania portu wykorzystywanego przez Windows RPC.
Microsoft jak zwykle twierdzi, ze zakres ataków "nie jest szeroki". Na blogu MSRC Christopher Budd napisał, że prace nad aktualizacją trwają 24 godziny na dobę. Dodał, że jego firma "ma nadzieję", że aktualizację ukażą się 8 maja, czyli zgodnie z harmonogramem udostępniania łatek.
Jak pisze Budd, ekipy Microsoftu sprawdzają obecnie 133 osobne aktualizacje - po jednej dla każdej wersji językowej, każdej wersji Windowsa narażonej na atak. Ponieważ luka jest zlokalizowana w ważnym komponencie systemu należy się upewnić, że aktualizacja nie wprowadzi nowych problemów.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej