Coraz popularniejszy multikomunikator GAIM zmienił nazwę na "Pidgin" z powodu protestów firmy AOL. Poza nazwą projekt zmienił też stronę internetową i serwer. Pidgin w stabilnej wersji 2.0 ma się pojawić już niebawem.
GAIM jest popularny m. in. dzięki temu, że obsługuje wiele sieci - Jabber, Gadu-Gadu, AIM, MSN, ICQ oraz IRC. Początkowo ten komunikator funkcjonował pod nazwą "GTK+ AOL Instant Messenger", ale protestowała przeciwko temu firma AOL, która z projektem nie miała nic wspólnego. Potem nazwę zmieniono na GAIM. Kiedy AOL uzyskała prawa do znaku towarowego AIM, a GAIM stał się bardziej popularny, spór z AOL wybuchł od nowa.
Rozmowy z AOL były prowadzone bez rozgłosu, ale deweloperzy GAIMa żyli w ciągłym strachu przed prawnymi atakami. W końcu porozumienie osiągnięto, ale konieczna stała się zmiana nazwy komunikatora. Nowa nazwa - Pidgin - odnosi się do tzw. języków mieszanych (pidżynowych), czyli takich, które powstały w miejscach mieszania się różnych grup społecznych posługujących się różnymi językami.
Pidgin będzie dostępny na nowej witrynie pod adresem pidgin.im. Tajemnicza domena .im wydaje się idealna dla komunikatora, choć w rzeczywistości jest to narodowa domena Wyspy Man (Isle of Man). Strona projektu będzie hostowana na nowym serwerze ufundowanym przez DVLabs. Migracja z SourceForge będzie następowała stopniowo.
Pidgin w stabilnej 2.0.0 powinien ukazać się w tym tygodniu. Powiązane z nim projekty takie jak biblioteka libgaim również zmienią swoje nazwy.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej