Rozwiązania antypirackie wykorzystane w płytach DVD nowej generacji doczekały się aktualizacji, dzięki której stworzenie nielegalnej kopii nie będzie już możliwe. Tak jak przewidywano - wielu użytkowników zostanie teraz zmuszonych do pobrania i instalowania łatek, aby móc oglądać swoje filmy.
Przedstawiciele firmy, która administruje systemem zabezpieczeń AACS poinformowali o załataniu luk, które pozwoliły na nielegalne skopiowanie filmu Serenity. W związku z tym użytkownicy będą musieli zainstalować najnowsze wersje odtwarzaczy, lub pobrać z internetu odpowiednie łatki.
Obecnie taką łatkę udostępniła tylko należąca do Corela firma InterVideo - producent odtwarzacza WinDVD. Już wcześniej zresztą mówiono, że system AACS jest na tyle zaawansowany, że pozwala na porzucenie tych kluczy do deszyfrowania, które okazały się nieskuteczne. Złamanie zabezpieczeń w przypadku jednej implementacji nie oznacza, że technologia jako całość jest już bezużyteczna.
Płyty DVD nowej generacji, które teraz pojawią się w sprzedaży, będą zawierały zaktualizowane klucze i instrukcję informującą użytkownika o tym, że nie będzie mógł on oglądać filmu bez pobrania z sieci odpowiedniej łatki dla swojego odtwarzacza. Michael Ayers - przewodniczący AACS - już zapowiada, że kolejne problemy z zabezpieczeniami HD DVD i Blu-ray będą naprawiane w ten sam sposób.
Wygląda na to, że na problemy z zabezpieczeniami są na razie narażone tylko odtwarzacze instalowane na komputerach, a nie urządzenia do odtwarzania DVD nowej generacji produkowane przez firmy Toshiba i Sony. Użytkownicy korzystający z nowego DVD na komputerach są jednak dość liczni i mogą oni znielubić system AACS, bo przed kolejnym obejrzeniem ulubionego filmu będą musieli się upewnić, że zainstalowali potrzebne łatki. Jeśli piraci pozyskają nowe klucze i wykorzystają je do kopiowania, to podobne aktualizacje zabezpieczeń w nowym formacie DVD mogą stać się uciążliwe.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej