Współtwórca sukcesu Microsoftu, odpowiedzialny za aplikacje takie, jak Word czy Excel, a obecnie właściciel firmy Intentional Software i posiadacz licencji pilota samolotów odrzutowych oraz śmigłowców - 58-letni Charles Simonyi rozpoczął swoją kosmiczną podróż.
Amerykanin wraz z 2 rosyjskimi kosmonautami: Fiodorem Jurczichinem i Olegiem Kotowem wyruszył w kosmiczny lot po Orbicie. Rakieta z Simonyi'em na pokładzie wystartowała w sobotę o godzinie 19:31 czasu polskiego. 9 minut później poinformowano, że astronauci bezpiecznie dotarli na orbitę. Wyprawa ma potrwać 12 dni.
12 kwietnia na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej planowane jest przyjęcie z okazji rosyjskiego Dnia Kosmonauty. W związku z tym Simonyi zabrał ze sobą specjalny zestaw potraw wybrany przez Marthę Stewart - zaprzyjaźnioną z nim gwiazdę amerykańskich kulinariów.
Podróż była planowana od ok. roku, kiedy to 11 kwietnia 2006 roku Charles Simonyi podpisał kontrakt z firmą Space Adventures dotyczący lotu na pokładzie rosyjskiego statku kosmicznego. Simonyi pomyślnie przeszedł badania medyczne i 8 sierpnia 2006 roku został dopuszczony do specjalistycznego treningu, dzięki czemu już we wrześniu rozpoczął ćwiczenia w Centrum Przygotowań Kosmonautów pod Moskwą.
Jednak Simonyi nie leci w kosmos jedynie jako turysta. Amerykanin ma za zadanie wykonać testy kamer na zlecenie Japońskiej Agencji Kosmicznej oraz... wprost z orbity wygłosić wykłady dla studentów. Wolne chwile zamierza poświęcić fotografowaniu i podziwianiu widoków za oknem.
Umowa na lot została zawarta z Roskosmosem 20 września 2006. Piąty w historii "kosmiczny turysta" za wycieczkę zapłacił ok. 25 milionów dolarów.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej