Abonenci Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era) mają prawo do zrezygnowania z usług tego operatora bez negatywnych dla nich konsekwencji, po dokonanej przez niego zmianie regulaminu - uważa Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Spółka nazywa zmianę regulaminu "uzupełnieniem przepisów", ale zdaniem UKE jest to tylko kwestia nazewnictwa i przepisy Prawa telekomunikacyjnego w takich sprawach wyrażają się jasno.
Z informacji przekazywanych przez abonentów PTC do UKE wynika, że Spółka uważa, iż "uzupełnienie przepisów", o którym pisemnie powiadomiono abonentów nie jest podstawą do rozwiązania przez nich umowy bez płacenia odszkodowania.
Zdaniem UKE to stanowisko nie jest zgodne z przepisami Prawa telekomunikacyjnego, które mówi, że każda zmiana regulaminu daje abonentowi prawo do wypowiedzenia umowy. Operatorowi nie przysługuje w takim przypadku roszczenie odszkodowawcze.
UKE ostrzega jednak, że abonenci powinni zdawać sobie sprawę z faktu, iż PTC może inaczej interpretować przepisy i naruszać je, żądając zapłacenia kary. Co powinni w tej sytuacji zrobić abonenci, którzy chcą zrezygnować z usług po "uzupełnieniu przepisów"? UKE proponuje dwie drogi postępowania.
Po pierwsze abonent może zapłacić kwotę kary umownej, a następnie dochodzić jej zwrotu od PTC. Tego zwrotu można żądać w ramach postępowania mediacyjnego prowadzonego przez Prezesa UKE na wniosek konsumenta, przed stałym polubownym sądem konsumenckim przy Prezesie UKE lub w postępowaniu sądowym przed sądem cywilnym. Trzeba mieć na uwadze, że jeżeli jedna ze stron nie wyrazi zgody na polubowne zakończenie sporu, to pozostaje tylko postępowanie przed sądem cywilnym.
Abonent ma też drugą możliwość. Może uchylić się od zapłaty kary, a wtedy PTC będzie mogła wystąpić do sądu cywilnego z roszczeniem o zapłatę dochodzonej kwoty kary. Prezes UKE przypomina, że konsument może uzyskać pomoc prawną w organizacjach konsumenckich lub u Powiatowego Rzecznika Konsumentów.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej