Dell zrobił kolejny krok w kierunku wprowadzenia Linuksa na komputery swojej produkcji. Na stronie firmy pojawiła się ankieta dotycząca preferowanych odmian tego systemu. Całej sprawie przyglądają się również twórcy pakietu OpenOffice.org, którzy skierowali list otwarty do dyrektora generalnego firmy Dell.
Użytkownicy mają odpowiedzieć m. in. na pytania dotyczące tego, na jakich maszynach najchętniej widzieliby system Linux i w jaki sposób chcieliby na nim pracować. Na końcu ankiety znajdziemy pytania o ulubioną dystrybucję i preferowany rodzaj wsparcia technicznego (np. telefoniczny lub społecznościowy).
Dell ma zamiar zbierać głosy potencjalnych klientów do 23 marca. Potem rozpoczną się pracę nad wprowadzeniem do sprzedaży komputera PC z systemem Linux dla użytkowników indywidualnych. Dell posiada już w swojej ofercie komputery z systemem Red Hat Enterprise Linux, ale są to urządzenia dla profesjonalistów.
List otwarty od OpenOffice.org
Również twórcy OpenOffice.org postanowili skorzystać na tym, że sporo ostatnimi czasy mówiono o programach open source na maszynach Della. Na stronie openoffice.org opublikowano list otwarty do Michaela Della, w którym postawiono propozycję preinstalowania pakietu OpenOffice na komputerach sprzedawanych przez jego firmę.
W liście czytamy m. in. o wysokiej jakości otwartego pakietu biurowego i o tym, iż jest on całkowicie bezpłatny. Zaproponowano również, że firma Dell mogłaby udzielić wsparcia finansowego, aby wesprzeć rozwój projektu.
Uruchomienie strony Ideastorm było związane z gorszymi wynikami finansowymi notowanymi ostatnio przez firmę Dell. Michael Dell zaproponował nowe podejście do klientów i w ramach zmian uruchomiono firmowy blog i zaczęto badać ich opinie. Jak na razie analitycy wątpią, aby poprawiło to wyniki firmy, przynajmniej w krótkim czasie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej