Na południu Bawarii użytkownicy Google Earth mogli odnaleźć "Górę Hitlera", Berlin zaś "otrzymał" nową nazwę - "Nazi Germany". Błędy, które już kilka razy były usuwane, wciąż powracają na wirtualną mapę.
Kto zwiedzał z internetowym atlasem Google Earth południe Niemiec mógł trafić na dość nietypowy opis - "Hitler-Berg" (Góra Hitlera) znajdował się zaraz obok właściwej nazwy dla 1205-metrowej "Heiglkopf".
Georg Kellner - burmistrz gminy Wackersberg, na terenie której znajduje się góra, jest oburzony i twierdzi, że nigdy nie słyszał o "Górze Hitlera" i jest to wymysł Google - pisze Der Spiegel.
Prawda jest tymczasem inna - w kwietniu 1933 roku zmieniono nazwy całego bawarskiego pasma górskiego - Heiglkopf otrzymał miano "Góry Hitlera", a w czerwcu na jej szczycie umieszczono mierzącą 10 metrów i ważący 1200 kilogramów czarną swastykę, podświetlaną w nocy pochodniami. W 1945 roku została ona usunięta przez okolicznych mieszkańców, a stara nazwa przywrócona.
Google tego wydarzenia najwyraźniej nie zauważył i przy kolejnych aktualizacjach na nowo "wskrzesza" III Rzeszę. Rzecznik niemieckiego oddziału Google, Stefan Keuchel, tłumaczy to ciągłym aktualizowaniem źródeł, z których pobierane są informacje na potrzeby Google Earth. W jednym z nich "Hitler-Berg" najwyraźniej wciąż istnieje, chociaż nazwy tej nie ma oficjalnie nawet w archiwum bawarskiego urzędu administracyjnego.
Keuchel obiecał jednocześnie, że tym razem nazistowskie oznaczenia znikną na dobre. Najwyższy czas, bo od zakończenia II wojny światowej już w końcu minęło ponad 60 lat.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej