"Niektóre części kodu Linuksa zostały bezprawnie skopiowane z systemu Microsoftu" - to częste zarzuty Steva Ballmera, prezesa firmy z Redmond, kierowane w stronę konkurencyjnego, wolnego systemu operacyjnego. Teraz charyzmatyczny Steve ma szansę udowodnić, że nie jest tylko "patentomanem gawędziarzem".
Twórcy akcji i strony "Show Us The Code" (z ang. Pokaż nam ten kod) mają już dość zarzutów bez pokrycia i zachęcają Ballmera do wskazania tych elementów kodu Linuksa, które rzeczywiście naruszają prawo autorskie producenta systemu Windows.
Steve Ballmer, wielokrotnie zarzucający społeczności open source kradzież własności intelektualnej Microsoftu, proszony jest o ujawnienie wszelkich przejawów naruszenia prawa w terminie do 1 maja 2007 r.
Organizatorzy akcji obiecują, że jeśli tylko gigant zdecyduje się na ujawnienie spornych elementów, społeczność open source z przyjemnością usunie fragmenty kodu Linuksa naruszające patenty Microsoftu i napisze je od nowa, tak by nie naruszały prawa.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej