Organizacja Open Source Development Labs (OSDL) postanowiła połączyć swoje siły z Free Standards Group (FSG) i podpisała z nią porozumienie, w wyniku którego powstanie nowa fundacja działająca na rzecz FOSS - The Linux Foundation.
Obydwie organizacje do tej pory wspierały wolne i otwarte oprogramowanie, ale na różnych obszarach. OSDL, organizacja będąca pracodawcą Linusa Torvaldsa, zapewnia warunki do pracy tym programistom, którzy tworzą wolne oprogramowanie. Z kolei FSG jest organizacją, która do tej pory skupiała się nad standardami obejmującymi specyfikacje serwera o nazwie Linux Standard Base.
The Linux Foundation będzie realizowała trzy główne cele. Pierwszym z nich będzie ochrona wolnego oprogramowania poprzez sponsorowanie deweloperów i świadczenie dla nich usług prawnych. Organizacja ma również zadbać o ochronę znaku towarowego Linux i współpracować z urzędem patentowym w ramach inicjatywy OSAPA.
Drugim naczelnym celem będzie standaryzacja, czyli realizowanie tych celów, jakie wcześniej przyświecały organizacji FSG. Trzecim celem będzie stworzenie neutralnego forum dla celów współpracy i promocji. Linux Foundation nie chce brać udziału w budowie Linuksa, ale chce występować jako neutralny rzecznik tego projektu. W ramach tego celu fundacja ma się również podjąć organizowania współpracy pomiędzy osobami i projektami, które mają podobne cele (np. budowanie interfejsu dla programów biurkowych).
Początkowo organizacja ma posiadać trzy biura - w San Francisco, Beaverton oraz w Tokyo. Dodatkowo będzie posiadała swoich przedstawicieli w Moskwie.
The Linux Foundation rozpocznie działanie najprawdopodobniej już w grudniu. Wielu komentatorów przyjmuje te wiadomości z zadowoleniem, a niektórzy pytają: "dlaczego dopiero teraz?". Niektóre projekty open source były wspierane zarówno przez jedną, jak i druga organizację, a świadczona pomoc nie miała należytej koordynacji. Zawsze pozytywne będzie to, że osoby wpływające na rozwój open source zaczną pracować razem, a nie osobno.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej