W ostatnich dniach grudnia 60 użytkowników poczty Gmail poinformowało, że straciło wiadomości oraz listy kontaktów utrzymywane na skrzynkach oferowanych przez Google. Początek nowego roku także nie jest dla Gmail zbyt łaskawy - Google nie udało się całkowicie załatać błędu umożliwiającego kradzież listy kontaktowej z konta Gmail, poinformował Garett Rogers na blogu ZDNet.
Sprawa zniknięcia e-maili oraz kontaktów ze skrzynek Gmail została poruszona na łamach serwisu TechCrunch. Problemy dotyczyły 60 użytkowników tych kont - wszystkie skrzynki zostały wyczyszczone.
Większość z pechowych użytkowników Gmail twierdzi, że podczas zniknięcia danych byli zalogowani do Gmail oraz korzystali z przeglądarki Firefox 2.0. Jeden z użytkowników twierdzi nawet, że usunięcie danych to nie wynik błędu, tylko celowe działanie wykorzystujące opublikowany niedawno błąd w przeglądarce Firefox 2.0, załatany w wersji 2.0.0.1.
Google w odpowiedzi na ujawnienie sprawy przez TechCrunch przeprosiło poszkodowanych, ale nie wyjaśniło genezy zniknięcia danych.
Z kolei błąd opisany przez Garetta Rogersa dotyczący kradzieży danych z listy kontaktowej można wykorzystać przy pomocy techniki Cross site scripting (XSS). Użytkownicy kont Gmail powinni się więc wystrzegać klikania w odnośniki i wchodzenia na nieznane im strony w momencie, gdy właśnie są zalogowani do swojej skrzynki pocztowej od Google.
Błąd został dostrzeżony i zgłoszony do Google przez Garetta w ostatnich dniach grudnia. Ekipa Gmail szybko zareagowała i po kilku godzinach dziura miała być już załatana. Okazało się jednak, że sylwestrowe łatanie nie było wystarczająco dokładnie i wciąż istnieje możliwość kradzieży danych z listy kontaktów.
Zważywszy na poprzednią szybkość reakcji można mieć nadzieje, że Google szybko upora się z problemem, tylko nie wiadomo czy skutecznie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej