Kanadyjska policja użyła YouTube w nietypowy sposób. Na strony popularnego serwisu społecznościowego przesłano klip mający stanowić pomoc w śledztwie w sprawie morderstwa. Podejrzany znalazł się w ciągu kilku dni.
Policjanci z Hamilton postanowili przesłać na YouTube fragment filmu nagranego przez kamerę, która monitorowała lokalny klub nocny w czasie koncertu hip-hopowego. Klip o długości minuty i 12 sekund przedstawiał osobę, która zdaniem policji mogła być mordercą.
Niewątpliwie na koncercie było sporo młodych ludzi i to oni mogli rozpoznać podejrzanego. YouTube ma bardzo wielu młodych użytkowników, więc policja uznała, że poszukiwanie osoby za pomocą tego medium będzie najwłaściwsze. Klip został obejrzany ponad 30 tys. razy i przyniósł nieoczekiwany rezultat.
Podejrzany George Gallow, lat 24, sam zgłosił na policję. Postawiono mu juz zarzuty morderstwa drugiego stopnia i usiłowania morderstwa. Do popełnienia tych czynów doszło po koncercie, na parkingu. Film przedstawiający podejrzanego przy wejściu do klubu został już usunięty ze stron YouTube.
Policjanci są pewni, że gdyby apel o rozpoznanie podejrzanego trafił do innych mediów - nie byłby tak skuteczny.
Internet wydaje się o wiele dosadniej oddziaływać na młodych ludzi mających cos na sumieniu, czego dowodem może być również zeszłoroczne zdarzenie, które doprowadziło do aresztowania pedofila. Młody obywatel Niemiec sam zgłosił się na policję po tym jak dostał e-mail o tym, że jest ścigany. Rzecz w tym, że e-mail nie pochodził od policji, ale był jedną z wiadomości z jaką rozsyła się robak Sober Y.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej