Argumentacja oraz metody, jakimi RIAA posługuje się w procesach osób oskarżonych o naruszenie praw autorskich, powinna doprowadzić do zamknięcia całego internetu... Do takiego, raczej specjalnie przerysowanego wniosku doszedł Ray Beckerman, jeden z nielicznych prawników, który z zapałem i dużym zaangażowaniem broni w sądach osób oskarżanych przez RIAA, organizację reprezentującą interesy branży fonograficznej.
Beckerman mówił też o braku elementarnej wiedzy technologicznej u wielu sędziów wydających wyroki w takich sprawach, co jest podczas procesów sądowych często wykorzystywane przez oskarżycieli RIAA na niekorzyść oskarżonego. Co wiecej, prawnik wskazuje na fakt, że prawdziwi piraci, zdając sobie sprawę ze swojej nielegalnej działalności, nie dają się tak prosto złapać. Ukrywają swoje adresy IP, zmieniają nazwy plików w udostępnianych folderach, często też korzystają z nielegalnie przejętych komputerów swoich ofiar. Dlatego też metody oraz dowody, jakie dostarcza w prowadzonych przez niego sprawach RIAA są bezsensowne i tak naprawdę niczego nie dowodzą.
Zdaniem Beckermana, społeczność całego świata powinna podjąć walkę z terrorem wprowadzonym przez RIAA, gdyż organizacja ta, wykorzystując obowiązujący system prawny, może nawet wpłynąć na zmianę prawa autorskiego. Jest to całkiem możliwe, gdyż w sprawie Elektra v. Barker, RIAA otrzymała juz wsparcie rządu USA.
Pełną treść przemówienia Beckermana (w j.angielskim) możecie znaleźć na stronie: defectivebydesign.org
Przypomnijmy, że członkami RIAA są setki wydawnictw, m.in.: Sony, Warner Bros., Virgin, Universal, MTV Networks, Mercury, Real Music, Rebel Records, BMG, Bohemia, Death Row. Pełną listę znajdziecie na stronie RIAA.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej