W nowoczesnej firmie papier nie służy do przechowywania danych przez dłuższy okres czasu. Pełni on raczej rolę tymczasowego, wygodnego w użyciu wyświetlacza informacji. Tę zmianę dostrzegli specjaliści z firmy Xerox, którzy próbują stworzyć taki papier, z którego informacja po czasie będzie znikać - podaje New York Times.
Badacze z firmy Xerox mają już prototyp takiego systemu. Nie wymaga tonerów, ale potrzebny jest specjalny papier o żółtawym odcieniu. Tekst nanoszony jest na niego w niskiej rozdzielczości i ma kolor purpurowy.
Co ciekawe, taki nadruk sam znika z papieru po upływie 16 godzin, a papier nadaje się do ponownego użytku nawet przed upływem tego czasu. Jedynym limitem liczby nadruków jest najprawdopodobniej żywotność papieru. Trzeba zaznaczyć, że badania nad tą technologią jeszcze trwają i przedstawiciele Xeroksa nie wiedzą, czy ją skomercjalizują.
Z drukarki do kosza
Interesujące badania nad wykorzystaniem papieru w firmach przeprowadziła Brinda Dalal, antropolog. Zauważyła ona, że 21% papierowych dokumentów trafia do kosza jeszcze tego samego dnia, w którym je wydrukowano.
Jest to dużo, mając na uwadze, że przeciętny pracownik biurowy "produkuje" miesięcznie 1,2 tys. stron dokumentów papierowych. Dodajmy, że niemal połowa drukowanych dokumentów ma od razu charakter tymczasowy (korespondencja, przydziały, szkice). Do archiwów papier już raczej nie trafia, bo zamiast szaf na dokumenty w firmach pojawiły się serwery i bazy danych.
Papier jak wyświetlacz czy wyświetlacz jak papier?
Zmazywalny papier nie po raz pierwszy zaprząta umysły badaczom. W latach 90-tych specjaliści z Ricoh stworzyli system umożliwiający usuwanie nadruku z kartki i ponowne jej użycie nawet do 10 razy. Dało się go nawet kupić, ale dziś nie jest to możliwe.
Papier pozwalający na wielokrotny druk, nawet jeśli powstanie, to może nigdy się nie przyjąć. Może też przegrać walkę na rynku z tzw. e-papierem, czyli wyświetlaczem elektronicznym korzystającym wyłącznie z odbitego światła i gwarantującym wysoki kontrast wyświetlania (podobnie jak papier).
Firma Sony już rozpoczęła wprowadzenie na rynek nowego przenośnego czytnika e-książek wykorzystującego technologię e-papieru o nazwie E-Ink. Niewykluczone, że z czasem doczekamy się elektronicznych notesów, które zamiast ekranu LCD będą posiadały wyświetlacz naśladujący papier.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej